Dla mnie rewelacyjny film. Dawno nie widziałem takiego dobrego horroru. Nie wiem czemu umknął mi 2007 roku.
Polecam
Właśnie o to chodzi że oglądałem. Nie twierdzę że jest jakim arcydziełem. Ale zauważyłem że prawie każdy horror na podstawie powieści Stephena Kinga jest dobry i warty obejrzenia. Nie lubię horrorów typu: Piła czy Hostel, bo dla mnie jakaś tam rzeź zamiast przestraszyć, po prostu śmieszy. A 1408 miał ten schizowy klimat który mi się podobał. Nie wiem czemu tak nisko oceniałaś ten film. Ale każdy ma swój gust i prawo do swojej oceny :)
King to geniusz i bardzo go cenię. Oglądając ten film nie wiedziałem nawet, że jest na podstawie jego dzieła. Normalnie muszę przeczytać...
Stephen King tworzy wspaniałe dzieła ale zazwyczaj złe osoby biorą się za przekładanie jego powieści/opowiadań na duży ekran. Dobre ekranizacje to według mnie tylko Zielona Mila, Skazani na Shawswank, Misery no i oczywiście Lśnienie, które kocham za klimat. Film 1408 zaczął się dobrze, na początku spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Potem było tylko gorzej. Były dobre momenty, ale gorszych było więcej. Pomysłu też nie pochwalę bo w całości oparty jest na opowiadaniu więc mogę pochwalić tylko Kinga. Takie moje zdanie.
Taki trochę paradoks, że najlepsze ekranizacje ksiązek Kinga to akurat dramaty, a nie horrory, w których sie specjalizuje.
No cóż... Ciężko jest dobrze zekranizować horror. Często to co napisane jest w książce trudno przełożyć i wychodzi kicz. A także za dramaty wziął się po prostu dobry reżyser.
Jeżeli nie traktować "1408" w kategorii horroru to zgadzam się film jest naprawdę dobry i warty obejrzenia. No chyba że porównujemy go horrorów typu "Od zmierzchu do świtu", "Van Helsing" czy "Jeździec bez głowy" których nie uważam absolutnie za horrorów. "Celem filmowego horroru jest wywołanie u widza klimatu grozy, niepokoju lub obrzydzenia i szoku." Nie jest to może stricte definicja horroru ale opisuje moim zdaniem w dość prosty i zrozumiały sposób jakie powinien mieć cechy horror. Poza niepokojem w pewnych sytuacjach w/w filmy nie wzbudziły we mnie innych emocji. Bardziej w napięciu trzymał mnie film "Mirrors 2".