Jak to możliwe, że podróż Antona w przyszłość, zakładając oczywiście, że nie wrócił z powrotem do swoich czasów, nie wpłynęła w żaden sposób na rodzinę Przemka?
Dokładnie. Jeśli Anton nie wrócił do swoich czasów i przed wojną nie miał dzieci, to Przemek nie mógł się urodzić.
Pewnie dlatego nie miało to żadnego wpływu na Antona i na Przemka bo Przemek przeniósł się do przeszłości a Anton do przyszłości. Wpłynęła na rodzinę w ten sposób że Anton (jeśli nie spłodził dzieci przed wojną) nie doczekał się dzieci, wnuków itd.
Jeśli tylko Anton przeniósłby się w czasie to pewnie Przemek by nie istniał.
I tak to jest duże uproszczenie bo sam fakt iż nie doszło do II wojny światowej musiałby mocno zmienić życie w naszych czasach oraz sprawić że dużo istnień by nie powstało (byłyby za to inne).
No ale to jest komedia i raczej nikt się tu nie skupiał na efekcie motyla.