Bóg nie umarł 2

God's Not Dead 2

2016 2 godz. 1 min.
6,4 11 993
oceny
6,4 10 11993
6 403
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":2}
powrót do forum filmu Bóg nie umarł 2
  • Maciek23236 ocenił(a) ten film na: 1

    Jestem katolikiem i mogę się do tego wszędzie, z dumą przyznać. Jednak po obejrzeniu tego filmu nic oprócz zdenerwowania i bezsilności nie budzi się we mnie. O ile pierwsza część mieściła się jeszcze w granicach ocierających się o manipulację i można ją traktować jako ciekawy pojedynek nauczyciela z uczniem o tyle tutaj sprawa poszła o wiele za daleko! Jak można chrześcijanina pokazywać jako nieskazitelnego męczennika, który z każdej strony odpiera ataki i który właściwie jest uznawany za gorszego... Jak można niewierzącego pokazywać jako osobę niegodziwą, bezczelną i dwulicową. Osobę która zrobi wszystko żeby zniszczyć drugiego człowieka... Ten film jedyne co robi to obraża nasze myślenie a przede wszystkim obraża ludzi nie będących katolikami :/ Tak, jestem wierzący i tak krytykuje ten film, bo jest szkodliwy i to bardzo! A sprawami czysto technicznymi wolę się nie zajmować dla dobra filmu.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 1

    Maciek23236 ... yyyyy to wyłącz i również daruj sobie wykład

  • Maciek23236 ocenił(a) ten film na: 1

    Wydaje mi się, że świat polega na wolności słowa, więc mam prawo wyrazić swoje zdanie na temat tego filmu hah. :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 1

    Maciek23236 A jesteś pewien czy przypadkiem nie jest tak, że właśnie tylko Ci się WYDAJE ? Bo wiesz między "wydaje mi się" a "tak jest", mamy subtelną różnicę

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 7

    Maciek23236 "Jak można niewierzącego pokazywać jako osobę niegodziwą, bezczelną i dwulicową."
    "Osobę która zrobi wszystko żeby zniszczyć drugiego człowieka"
    "przede wszystkim obraża ludzi nie będących katolikami"
    Można: "Wydaje mi się, że świat polega na wolności słowa".
    "jestem wierzący i tak krytykuje ten film, bo jest szkodliwy", a ja jestem prezydentem wszystkich wierzących i niewierzących. zanim coś napiszesz włacz myślenie, przecież to nic nie kosztuje.

  • Maciek23236 "Jak można chrześcijanina pokazywać jako nieskazitelnego męczennika, który z każdej strony odpiera ataki i który właściwie jest uznawany za gorszego..."
    Ale co to za pusty zwrot "jak można"? Co to znaczy "jak można?" No pokazali, i dlaczego niby nie można tak pokazać? Bo co? Bo tak nie jest?
    Zasadniczo, ona nie była atakowana 'z każdej strony', bo film nie pokazywał "całego świata", pokazał kilka osób, jakieś organizacje i pewne media. A, że pewna taka podgrupa atakuje z "każdej strony" — to nie jest jakiś nierealny fakt. Więc MOŻNA TO POKAZAĆ.

    A co do 'nieskazitelnego chrześcijanina' to też pokazali chyba JEDNĄ a nie każdego chrześcijanina. Przeciętny chrześcijanin by się tam nie pojawił bo od razu podkulił by ogon i poszedł na ugodę już na początku filmu. To O PRZECIĘTNYM CHRZEŚCIJANINIE filmu NIE ROBILI.
    A poza tym w jakim sensie "NIESKAZITELNĄ?" Że ona nie popełniała grzechów? Nie wiem, bo nie oglądałem do końca, ale pewnie nie dała dupy swojemu prawnikowi czy coś takiego, ale pewnie jakieś drobniejsze grzechy popełniła w swoim życiu? To w czym była nieskazitelna? Że nikogo nie obrażała, że nie chciała nikogo za..bać? To TAKIE NIEREALNE? To chyba NORMALNY człowiek się tak zachowuje, a nie nieskazitelny?
    To, że większość jest pustymi ścierwami to wcale nie sprawia, że NORMALNI są świętymi.

    "Jak można niewierzącego pokazywać jako osobę niegodziwą, bezczelną i dwulicową. Osobę która zrobi wszystko żeby zniszczyć drugiego człowieka..."
    Kolejna 'gówno prawda" :/ Prawnik był niewierzący i co, był beszczelny i dwulicowy? Nie wiem co z sędzią, chyba nie objawił się jako chrześcijanin i co... był dwulicowy i beszczelny?
    Pokazali KILKU LUDZI, którzy są tacy.

    Skończcie ludzie puste pieprzenie! Szanujcie słowa i ich znaczenie.

    "Ten film jedyne co robi to obraża nasze myślenie a przede wszystkim obraża ludzi nie będących katolikami :/"
    A teraz znowu koretka ZNACZENIA, obraża ludzi ATAKUJĄCYCH ludzi wierzących. Nie obraża ogółem nie będących katolikami!

    "Tak, jestem wierzący i tak krytykuje ten film, bo jest szkodliwy i to bardzo!"
    A ja nie jestem wierzący. I dla mnie ten film jest..."przypieprzający".
    Pokazuje niektórym coś w taki sposób jaki ich DRAŻNI. Bo w ich głowach oni są idealni, sprawiedliwi, wzorcowi... a film pokazuje ich jako hipokrytów, płytkich egoistów itd. I strzela ich z tego powodu k..wica, aż miło popatrzeć :D

    Ale FAKT, nie sądze aby to sprawiło, że ci hipokryci nagle polubią religijnych, będą dla nich milsi, zauważą swoje chamskie zachowanie, zrozumieją swoją hipokryzję...NA PEWNO TAKIE FILMY TEGO NIE SPRAWIĄ :D
    Ale z drugiej strony inny FAKT... NIC TEGO NIE SPRAWI! :)