Połączenie leśnych slasherów a'la "Just Before Dawn" z "Grizzly". Wszystkie zabójstwa (a nie jest ich zbyt wiele) są dokonywane łapą niedźwiedzia i są wykonane tak, że wzbudzają uczucie politowania, zamiast grozy. Do tego mamy sugestywną legendę o skandynawskich wojownikach (słowo "berserker" oznacza "niedźwiedzią skórę"), którzy dawniej podbijali te tereny Ameryki. Ogólna bieda. Typowy leśny slasher, a do tego bardzo kiepski.