Nie wiem co mam powiedzieć o tym filmie, dopiero co wyszedłem z seansu IMAX i jestem aż zamurowany z wrażenia, wszystko było perfekcyjne.
Efekty wizualne - 10/10
Narracja - 10/10 (była na tyle powolna, że nawet jak ktoś nie widział oryginału to mógł bez problemu wczuć się w najnowszego blade runnera)
Gra aktorska - 10/10 (Harrison Ford udowodnił, że on na spokojnie dałby radę jeszcze nakręcić tak z kilka części Indiany Jones'a)
Fabuła - Chyba jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić, fajnie brzmiała aczkolwiek odniosłem wrażenie, że wielu rzeczy nie zrozumiałem i to było pewnie spowodowane tym, że niczego kompletnie nie pamiętam ze starego łowcy androidów (oglądałem go bardzo dawno temu, chyba coś w 2008r)
Aczkolwiek jako całokształt filmu to mogę powiedzieć, że jest to pretendent do uzyskania tytułu najlepszej produkcji w 2017r. To jest coś, co trzeba koniecznie zobaczyć na własne oczy, przeżyć to (najlepiej w IMAX'ie), odliczanie 10 sekundowe do filmu w stylu blade runnera aż mnie wgniotło w fotel z wrażenia, a sama wizualizacja typu hologramy, całe miasto, pustkowia itp.. robiły mega wrażenie na zakrzywionym ekranie ;)
Gorąco polecam :)