7,5 212 tys. ocen
7,5 10 1 211875
7,8 87   krytyków
Blade Runner 2049
powrót do forum filmu Blade Runner 2049

Wypadałoby przeprosić Pana Villeneuve'a za mój brak wiary. Za wcześnie by mówić o nowym królu blockbusterów, ale Nolan'owi i J.J. Abrams'owi wyrasta porządna konkurencja. Pierwszy od siedmiu lat nie nakręcił nic nieirytującego, a drugi zdecydowanie bardziej jest "grudniowy". Kontynuacja Blade Runner'a miała wszelkie prawo się nie udać, ot weźmy za przykład tegorocznego Ghost In The Shell'a, czy każde kolejne marne próby Ridley'a Scotta, by udowodnić, że ten reżyser faktycznie nakręcił kiedyś coś na poziomie pierwowzoru.
Kiedy myślę o sequelach science-fiction, myślę o Matrixie. Jestem z tych ludzi, dla których opowieść Wachowskich składa się na trzy akty. Oczywiście tworzą dla mnie spójną i nierozerwalną całość, nie uważam żadnej za zbędną. Seansów trylogii odbyłem kilka, nie dlatego, że potrzebowałem, a dlatego, że za każdym razem mój umysł te same puzzle układał w inny obraz. Podobało mi się to. Pomijając poziom jakościowy, rozmach czy tematykę, to co łączy te dwie produkcje, to bardzo ciekawa kampania poprzedzająca seans właściwy. Villeneuve we współpracy z artystami stworzył trzy krótkie epizody (do obejrzenia na youtubie) wprowadzające w to co zobaczymy na dużym ekranie. Zabieg ten łudząco przypomina serię "Animatrix" i jest równie udany. Z takim podkładem w film wchodzimy od razu w mokrych butach.
Nie jestem pierwszy. Czytałem wczoraj kilka opinii, że scenariusz nie taki, bądź, że reżyser bardzo chce, ale klimat nie działa. Nie chcę nic pisać o fabule, ale w moim odczuciu nie tylko wszystko pasuje do siebie jak klocki lego, ale jestem szczerze miło zaskoczony, że ani nikt nie robi sobie kpin z mojej, jako widza, inteligencji, a wręcz momentami zaskakuje mnie myślą tak doskonale dopieszczoną, że mam ochotę wstać i bić brawo. Klimat - na niego składa się tutaj wszystko. Gdy film się kończy i wznoszą się napisy widzimy olbrzymią liczbę artystów pracujących nad tym jak ten świat wygląda. Ten świat pochłania. Jego rdza, jego wilgoć, jego duchota, ciężar.
Ale czym byłby Blade Runner bez muzyki. Hans Zimmer, którego tak niedawno krytykowałem za "Dunkirk" we współpracy z Benjaminem Wallfisch'em serwuje nam takie tło, jakiego sam Vangelis by się nie powstydził. Niemiec przyzwyczaił ostatnimi czasy do dudnienia, powtarzalności. Może na korzyść zadziałał towarzysz, bo muzyka jest wyważona, miejscami liryczna, ale kiedy trzeba to nie brakuje jej mocy.
Z moich obserwacji wynika, że tak dobre wysokobudżetowe produkcje zdarzają się niezwykle rzadko. Zachęcam więc do wybrania się do kina, bo ten obraz wypada obejrzeć w dużym formacie. Denis Villeneuve twierdzi, że do odbioru sequela nie potrzeba znajomości pierwowzoru, chociaż ma nadzieję, że zainspiruje to potencjalnego widza do wrócenia do 2019 roku. Ja twierdzę inaczej. Przenieś się najpierw do 2019 roku, następnie do 2022, do 2036, a dopiero na końcu
#2049

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 10
Wojt4s

.. i brawo dla Pana za powyższą opinię...to nie jest film absolutnie genialny... tak analizując na "chłodno"... już po seansie .. można wyszukać jego braki i wady, jakkolwiek to nazwać (moim subiektywnym zdaniem zwłaszcza zakończenie całej historii)... ale z drugiej strony - kto od czasów pierwszej części z 1982 roku nakręcił równie ambitny (i do tego tak znakomity) film sf ?

ocenił(a) film na 9
adamog1

Dziękuję. Dokładnie tak. Byłbym w stanie obiektywnie się do czegoś przyczepić, coś wytknąć, ale ten film mnie po prostu przekonał i wchłonął. Coś, co bardzo rzadko mi się już zdarza w kontekście filmów, które rzeczywistość kreują.