Jak dla mnie nudny. Ciągnął się jak flaki. ALE! tak pięknego filmu nie widziałam nigdy! Każdy kadr to strzał w dziesiątkę. Nic, tylko drukować i wieszać na ścianę, żadnej fałszywej nuty.
Ryan Gosling, cudowny, aż mam wyrzuty sumienia, że nie doceniałam go wcześniej.
Fabuła ok.
Sceny przeciągane, jakby oglądało się wszytsko w zwolnionym tempie. Pod koniec już miałam dosyć, ale tak czy siak mocna 8 i serduszko.
Jeżeli film nie dostanie Oscara za zdjęcia to mocno się zdziwię.