Rzekomy posąg średniowiecznego kata chwieje się na moment, zdradzając, że w rzeczywistości jest to aktor.
Paul Manderley, rzekomy ekspert od włoskiego renesansu, błędnie wymawia imię Cesare Borgii, nadając mu brzmienie "Caesar", jak w przypadku Juliusza Cezara.
Film kręcono w Los Angeles (Kalifornia, USA).