"Crime 101" w reżyserii Barta Laytona to kino, które na pierwszy rzut oka obiecuje precyzyjnie skrojony heist movie, ale dość szybko odsłania swoje prawdziwe ambicje. Otwierająca sekwencja, rozgrywająca się na rozgrzanych asfaltach Los Angeles, sugeruje chłodną perfekcję i rytuał doprowadzony do granic obsesji. Jednak zamiast fetyszyzować przestępczy fach, Layton kieruje uwagę widza na coś znacznie mniej efektownego, choć o wiele bardziej intrygującego, czyli pęknięcia w psychice bohaterów.
więcej