Front wschodni, rok 1943: niemiecka załoga czołgu Tygrys zostaje wysłana na niebezpieczną misję głęboko za linią frontu, gdzie toczą się zacięte walki. Podczas podróży przez śmiertelną ziemię niczyją muszą stawić czoła zarówno wrogowi, jak i własnym wewnętrznym demonom.
Ja też widzę w wielu przypadkach propagandowe działania w celu wybielenia szlachetnych rycerskich Niemców z Wermachtu, którzy byli ofiarami esesmanów z tajemniczego narodu Nazistów.
Ale to nie ten film! W tej produkcji widzimy rozliczenie ze zbrodni niemieckiego Wermachtu, a SS pojawia się tylko w drugim planie.
A...
W przypadku filmu „Fury” tytuł został w Polsce przetłumaczony jako „Furia”, co zachowuje sens oryginału i oddaje klimat filmu. Natomiast przy tym tytule „Der Tiger” można by się spodziewać dosłownego tłumaczenia na „Tygrys” ale z jakiegoś powodu postawili na "czołg".