Ben, pacjent, ginie przed szpitalem na oczach lekarki Kristine. Wkrótce okazuje się, że starszy człowiek przed feralnym wyjściem ze szpitala zamordował jedną z lekarek, jej przyjaciółkę, Karen. Dziewczyna znajduje w mieszkaniu ofiary fiolkę z nieznanymi tabletkami. Gdy umiera kolejny staruszek, świadek dokonanej przez Bena zbrodni, Kristine zaczyna podejrzewać, że w szpitalu dzieje się coś złego. Zwłaszcza że starsi panowie mieli jak na swój wiek dziwnie młode, błyszczące oczy oraz ranę na podniebieniu. Postanawia przeprowadzić własne śledztwo.