A ja nie. Książka znacznie lepsza. Poza tym to najsłabsza część "trylogii życia" Pasoliniego. "Opowieści kanterberyjskie" i "Kwiat tysiąca i jednej nocy" biją ten film na głowę!
no właśnie, ja jeszcze nie widziałem tych filmów, ale z tego wynika, że najlepsze przede mną...nie sądzę jednak, że zestawianie takiego dzieła jak "Dekameron" z filmem Pasoliniego ma sens-przy całym szacunku-to są dwa światy, nieprzystawalne...pozdrawiam!
Jak dla mnie "Kwiat" jednak słabszy o klasę, nie miały takiej energii tamte historie (no i samego Piera Paolo w nich nie było), "Opowieści" zaś jeszcze nie widziałem. A książka może i lepsza (o ile da się porównać), w końcu film to tylko niewielki wybór spośród owych stu nowelek.