Film poraza brutalnoscia, nihilizmem, zakonczenie jest anty happy-endem. Nie jest to film dla mieczakow, lecz nie jest to tez rombanka krotko wystrzyzonych milosnikow kija basebollowego. Film niepokoi zadawanymi w podtekscie pytaniami. Kto mierzy w anty-bohaterow jadacych kabrioletem w ostatniej scenie?