Włączyłem bo już nic na Amazonie nie było. Film o tym jak bogaczom sodówa uderza do głowy jak poczują pieniądz (w tym przypadku ze Szwecji). Bijatyki, łamanie prawa pod okiem skorumpowanej policji, malownicze węgierskie wiejskie tereny w tle. Przypomina polskie kino :P
I nic w tym złego, że chcemy być Polakami, Węgrami czy Słowakami zamiast unifikować się pod linijkę poprawnopolitycznie. Przyznaję, że na widok czarnoskórych Szwedów najpierw mnie zamurowało a później wybuchnęłam śmiechem.