George Fahmy (w tej roli Fares Fares) to największa gwiazda egipskiego kina - nazywany "faraonem ekranu". Zwraca na niego uwagę sam prezydent Egiptu Abd al-Fattah as Sisi, który życzy sobie, aby gwiazdor zagrał główną rolę w filmie biograficznym, gloryfikującym prezydenta. Okazuje się, że jest to propozycja nie do odrzucenia - władza... czytaj dalej
To film, który trafia w samo sedno współczesnych dylematów społecznych i politycznych, a jego uniwersalne przesłanie wybrzmiewa szczególnie mocno w polskich realiach, gdzie rządy PIS-u starały się podporządkować sztukę swojej ideologii. I zapewne tak będzie, gdy urząd prezydenta zacznie sprawować człowiek taki jak...
Tak okrutnie nudnego gooowna już dawno nie oglądałem. Straszny syf. Nie dajcie się zwieść recenzjom "krytyków", w tym filmie się dosłownie nic nie dzieje przez te całe 2 godziny zero jakiegokolwiek napięcia czy akcji. Nie wspominając, że tzw. guru aktorstwa wygląda jak gargamel 🤣 Gniot i koniec tematu.