Dzień objawienia

Disclosure Day
2026
5,7 21 tys. ocen
5,7 10 1 21258
5,8 55   krytyków
Dzień objawienia
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

mają z wygniataniem zboża?

Ciężko nawet napisać cokolwiek, co mogłoby chociaż odrobinę wskazać wyraz mojego rozczarowania. Spielberg. Kosmici. Kurde mój klimat. Po zwiastunie liczyłem na grubą ocenę, ale żeby tak nie gloryfikować, ustaliłem minimum na mocne 6+. Film dla osoby nie wtajemniczonej zwiastunami (jak moja żona) o co może chodzić, to...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

kolejny wyrób filmopodobny, wydalony przez wielkie fabryki i ich zużytych już rzemieslników.... lata 60-90 wroćcie! :)

Czuję sie skrzywdzony po wystawieniu na ten film. Mamy tu najgorsze kalki kina akcji, najgorszą animację zwierzątek od czasów polskiego Wiedźmina, fabułę tak głupią, że już nawet nie śmieszną, dłużyzny i patos tak niestrawne, że aż skręca i oczywiście 'przsłanie' na poziomie upalonego ziołem mieszkańca LA. Aha - i...

W pierwszych sekundach widzimy, że do pokoju wlatuje mały ptak i ląduje na stole. Ten ptaszek nazywa się czerwony kardynał. W internetach latają teorie do jakiego zdarzenia odwołuje się ten symbol. Przytaczane jest wydarzenie z lat '30 XX w. Dwóch włoskich kardynałów: Eugenio Pacelli - późniejszy papież Pius XII,...

ocenił(a) film na 1

Spielberg już od dłuższego czasu starał się sięgnąć dna i dobić swoimi filmami do poziomu knotów Emmericha i wreszcie to się mu udało. Ten film jest wręcz obezwładniająco żenujący, a parada coraz głupszych i po prostu naiwnych scen na końcu to na swój sposób majstersztyk. Kiedy już wydaje się, że nie da się pokazać...

Niedawno wróciłem z seansu…. Obejrzałem ten film tylko dlatego że ciekawił mnie koniec… sam film słaby. Brak logiki w działaniach bohaterów , sceny bez sensu przedłużane, fabuła i scenariusz mocno nie stykał z logiką i gdzie prawa fizyki powinny działać nie działały (np scena z autem zahaczony o pociąg), scenariusz na...

więcej

Człowiek, który uchodził za geniusza zastosowania efektów specjalnych w swoich filmach serwuje liska na poziomie pierwszego Jumanji... To mi chyba najbardziej utkwiło po seansie.

ocenił(a) film na 5

Uświadomiłem sobie, że została mi w głowie tylko jedna intormacja, mianowicie kosmici mają mega problemy z lądowaniem.

Przede wszystkim, Spielberg jest stary i bajecznie bogaty. Mógłby sobie pozwolić na wyjście poza strefę komfortu żyjącej legendy. Nie robi tego, umizgując się do publiki. Po co ten film? Dla Spielberga, który nie potrafi zejść ze sceny, choć nie ma już niczego do powiedzenia i tak naprawdę niczego powiedzieć nie...

Może nareszcie Spielberg skończy z netflixową dydaktyką i wróci do tego, co wychodziło mu najlepiej, czyli dobrej zabawy.

Scenariusz głupi i naiwny jak dla przedszkolaka. Istna kpina z inteligencji widza. Ledwo wytrwałem do końca, tylko dlatego, że miałem nadzieję, że finał wynagrodzi mi tą ciągnącą się jak falki NUDĘ... Jednak FINAŁ był jak dociśnięcie butem leżącego już widza do samej gleby. Porażka!

Spielberg się zawiesił w czasie, czy co? Po co Emily zaczęła mówić po rusku? Nie ma innych języków obcych na świecie? Jak na razie dopóki nie zmieni się barbarzyńska władza w Rosji i dopóki nie odkupią swoich zbrodni, to ruski język powinien być wymazany!.

Fim fajnie sie ogląda. Mi sie bardzo podobał

Przegadany. Prawie wszystkie sceny kręcone w pomieszczeniach i oparte na dialogach. Po około dwóch godzinach zaczyna się robić ciekawie. Nie trudno zgadnąć, że jest otwarte zakończenie, aby kiedyś można była nakręcić drugą część. Tylko po co? Jeśli ten film można streścić jednym zdaniem, to pewnie sequel da się...

Chyba nie dojechał do dzisiejszych czasów mentalnie. Nie miałem wielkich oczekiwań, ale nawet tego nie spełnił. Ktoś chyba zrobił ten film za niego i wykorzystał jego nazwisko do zaciągnięcia ludzi do kina. Sam tytuł też jest krzykliwy bo chyba każdy od 2 lat wie co oznacza "disclosure day". Ten film nie wpłynął na...

Naprawdę słabo, Spielberg to chyba opowiedział pomysł na film jakiemuś praktykantowi i to właśnie ten praktykant wziął się za nakręcenie tego 'dzieła'. Sceny akcji i zachowania 'służb' wywołują poczucie mocnego zażenowania ale że to nie te sceny mają grać tu pierwsze skrzypce więc przymykałem oko ale im bliżej końca...

więcej

ocenił(a) film na 5

Film zadaje fajne pytania. Ale niestety męczący i momentami infantylne (plot amor bohaterow) Świetna Blunt i to tyle. Czyżby Steven szykował nas na objawienie obcych w Hollywood?