To jest film o seksie, trochę taki zabawno-idiotyczny. Przedstawia 6 młodych ludzi, którzy mają na te sprawy różne poglądy. Wcielając je w życie doprowadzają do różnych zabawnych sytuacji. Wystarczy pokazać, że wśród trzech przyjaciółek każda ma inny pogląd na seks - jedna chce się bawić, nie ważna więc jest dla niej jakość, a raczej istotniejsza ilość, jedna z kolei postanowiła, że jej pierwszym facetem będzie mąż, trzecia ma zdrowe podejścia, o tyle jednak, że upatrzyła sobie pewnego impotenta. Panowie tymczasem myślą tylko o jednym, tak więc, jeden załamuje się, że nie jest pierwszym dla tej wymarzonej, a drugi próbuje za pomocą fortelu spędzić noc z tą jedyną, która woli jednak poczekać do nocy poślubnej, bo takie zasady wpoił jej surowy tatuś.
To komedia jeśli jeszcze ktoś nie zauważył, żenująca momentami, a z drugiej strony poruszająca temat będący jeszcze gdzieniegdzie na świecie tajemnica poliszynela. Tylko, że nie ma tutaj nic odkrywczego, nic dla czego warto z tym filmem spędzić półtorej godziny. Więc na własne ryzyko ;)