Taki w typie naszych „Jak zostałem gangsterem” albo „Najmro”. Polecam na chillowy wieczór. Ah i bardzo się cieszę, że dla odmiany Netflix zrobił po prostu film, a nie rozwleczony kilkuodcinkowy serial, co zdecydowanie robią zbyt często.
Z zera do milionera... Trzeba talentu i szczęścia. Reszta to już bajka... Żyć nie umierać,"Dolce Vita" Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije . Interesujący scenariusz,fajna obsada, gorące kobiety... Dobrze się ogląda.