Całość wygląda jak studencki filmik dyplomowy nakręcony co najmniej z 10 lat temu. Pomysł sam w sobie OK ale wykonanie żenujące. Najlepszy plakat z tego wszystkiego, to on mnie zachęcił mimo niskiej filmwebowej oceny.
I nic dziwnego. Filmy o duchach kręcone są "na jedno kopyto". Poza tym "dusza" czyli "tchnienie życia" nie jest nieśmiertelna, ciało w proch się obraca i ginie w przyrodzie. Kręcenie do znudzenia takich filmów jest więc z punktu widzenia racjonalizmu bezcelowe.
To Twoje zdanie, niektórzy wierzą w życie pozagrobowe, piekło, niebo ;)
Ale moim zdaniem błędne jest myślenie, że filmy o takiej tematyce są zbędne bo duchy nie istnieją. To tak jakby napisać, że filmy fantasy są zbędne, bez sensu jest też kręcić cokolwiek o UFO ... itd.
Ja akuratnie w duchy nie wierzę, ale bardzo lubię tą tematykę tylko raczej w mniej dosłownym wydaniu.
W pierwszej części "Paranormal activity" była scena duch brodatego muzyka siedzącego na łóżku obok śpiącej osoby po której długo w nocy nie mogłem zasnąć, choć zwykle jestem odporny na takie filmy. Kolejnych serii nie oglądałem. Nie lubię filmów paradokumentalnych.
Nie pamiętam tej sceny, więc chyba nie wywarła na mnie wrażenia.
Bardziej przeraża mnie to co pokazane nie jest, to co niedopowiedziane. Akurat lubię paradokumenty, ale nie zapomnę nigdy sceny z pierwszego takiego filmu, który oglądałam: Blair Witch Project i ostatnia scena, czysta groza.
"Blair With Project" uważam za najsłabszy film grozy. Ale z tego co pamiętam oczom głównych bohaterów ukazała się wiedźma w ostatniej scenie filmu. I tylko tyle.
Nie, nie ukazała się żadna wiedźma ;) W ogóle przez cały film nic się nie ukazało co wielu uważa za wadę tego filmu, ja za zaletę.
Dla mnie "Blair with Project" to film w zasadzie o niczym. Tylko wrzaski głównych bohaterów i bieganie z kamerą amatorską po lesie.
To niesamowite, że ludzie potrafią w tak odmienny sposób postrzegać ten sam film :D I to jest super moim zdaniem.
A jeśli miałbyś polecić film w takich klimatach (zjawiska nadprzyrodzone) to byłoby coś co Ci się kiedyś spodobało?
Przypomniałeś mi o nich, oglądałam daawno temu, fajne ale mimo wszystko dla mnie to bardziej dramaty/romanse ;)
Ja osobiście mogę Ci polecić takie filmy jak Szepty, Inni, Obecność, Naznaczony I i II, Shutter Widmo, Klątwa Jessabelle, Amityville, Kręgosłup diabła. Wydaje mi się jednak, że mogłaś je widzieć gdyż są dość znane. Z tych mniej reklamowanych to np. Sauna, Delikatna, Szepty w mroku, Zemsta po latach, La Casa del fin de los tiempos, Haunt, Życie za śmierć. Wszystkie oglądałam i z czystym sumieniem polecam :)
Kręgosłup diabła i Haunt mam w planie, resztę oglądałam choć nie wszystkie bym polecała dalej ;) Sauna rewelacyjna, jedno wielkie WOW, takie klimaty lubię :D
To pewnie kwestia gustu ;) Sauna faktycznie jest świetna. I pomyśleć, że nigdy bym na ten film nie trafiła gdybym się nie wybrała na Horrorfestiwal parę lat temu... :D
Jedno, wielkie, nieporozumienie - nie ma się co tutaj rozpisywać - katastrofa - 1/10 !!!
Idź pani w c..j z taką oceną. JAko w piekle i na ziemi to o wiele słabszy horror a dajesz mu osiem. Śmiech na sali :) Piszesz,ze masz w planach Kręgosłup diabła i Haunt a to filmy z tej samej półki co FInd me więc możesz sobie je darować.
Z tym, że tu nie chodzi o swoje zdanie. Jako w piekle i na ziemi jest po prostu o wiele słabszym horrorem od Find me i to jest niezaprzeczalny fakt.
Niezaprzeczalnym faktem jest to że Find me jest lepszy od Jako w piekle tak i na ziemi? Serio? To chyba inne filmy oglądaliśmy
Jako w piekle i na ziemi to taki średniawy horrorek, tylko kilka strasznych scen. A na Find me bałem się przez cały film.
Ja na "Find me" nie bałam się w ogóle, natomiast na Jako w piekle... było kilka scen które były naprawdę straszne...
To dla mnie niezrozumiałe. Mnie w Jako piekle i na ziemi przestraszyły dwie sceny, no może trzy. A w Find na każdej jump scenie miałem ciarki na całym ciele.
To może za mało horrorów oglądasz? Find me nie wyróżnia się niczym od innych tego typu. A skoro to wszystko już było to nie ma co w nim zaskoczyć, a tym bardziej przestraszyć...
Horrory o tej tematyce ogladam od 20 lat. I praktycznie 90 % horrorów o duchach jest do siebie bardzo podobna. Po prostu w horrorze o tej tematyce już wszystko było. Mnie tam praktycznie każdy horror o tej tematyce straszy. Tylko jedne bardziej a drugie mniej.
Zgadzam się, są do siebie bardzo podobne. Oklepane schematy nie straszą, lecz jednak jest coś jeszcze co wyróżnia dobry horror, a mianowicie klimat. W Find me go zabrakło. Ale to moje zdanie
A ja z kolei dopieor na Filmwebie się dowiedziałem, że można oceniać inaczej i do tej pory ciężko mi w to uwierzyć. Zawsze kogo nie zapytam w jakim celu ogląda horror to każdy mi mówi, że po to żeby się przestraszyć. Nigdy nie zrozumiem, że można oglądać horror w innym celu.
No jeszcze oprócz jump scen w horrorach straszy mnie mówienie jakimś strasznym głosem w wypadku opętań. I jakieś zupełnie nie wyjaśnione rzeczy jak np. lewitowanie.
No wiesz jump sceny, nawet beznadziejne sprawiają, że człowiek podskoczy i taka reakcja naszego ciała jest całkowicie zrozumiała i naturalna. A strach wg mnie to to co się dzieje w naszej głowie...
To nie żaden fakt tylko Twoja własna subiektywna opinia.
A nawiązując do Twojej dyskusji z Wiolcią to chciałam dodać tylko jedno: każdy boi się czegoś innego. Ten film mnie nie wystraszył tylko co najwyżej rozśmieszył i zirytował. Jestem w stanie przyznać, że pomysł był całkiem OK ale wykonanie bardzo marne w przeciwieństwie do "Jako w piekle..." :)
"As Above, So Below" był lepszy niż ten, bo miał przynajmniej klimat tych katakumb.