Ogólnie film dobry.
Ale raziła ilość absurdów w tym filmie.
Ojciec jak się dowiaduje, że córka prawdopodobnie została porwana zamiast iść z tym na policję tym bardziej, że kobieta już raz ją napadła i była zatrzymana więc namierzyli by ją błyskawicznie to zleca odnalezienie prywatnemu detektywowi, który nie mówić nic nikomu gdzie idzie sam odwiedza Gretę i jak jakiś amator daje się zabić.
Frances po ogłuszeniu Grety schodzi do piwnicy żeby znowu dać się zamknąć.
Tam znajduje jakąś mumię czy coś i nawet ten wątek później nie jest wyjaśniony.
Erica sama szuka torebki i narażając własne życie urządza prowokacje i idzie do Grety. Też zapewne nikogo nie informując co zamierza. Mega nieodpowiedzialne. Takie rzeczy to powinna robić policja.
I na koniec po wszystkim jak już obie ogłuszają Gretę zamiast zadzwonić na policję pakują ją do skrzyni i przytulone siedzą i się obie zastanawiają co dalej.
Jakbym była na miejscu bohaterki to bym uciekała stamtąd natychmiast tym bardziej, że to było traumatyczne miejsce.
No taki trochę prześmiewczy i karykaturalny ten film.
Ale ogólnie pomijając to co raziło to ogladało się dobrze.
Zwłaszcza, że Greta zagrana mega dobrze.