Gwiezdne wojny: Część VI - Powrót Jedi

Star Wars: Episode VI - Return of the Jedi

1983 2 godz. 14 min.
8,1 283 369
ocen
8,1 10 283369
11 861
chce zobaczyć
7,5 21
ocen krytyków
{"rate":7.5238094,"count":21}
powrót do forum filmu Gwiezdne wojny: Część VI - Powrót Jedi
  • Co się dzieje na filmwebie, że pod niemal każdym klasykiem pojawiają się coraz bardziej liczne komentarze: "0/10 beznadzieja", "1/10 najgorsze gówno jakie w życiu widziałam", "obejrzałam 5 minut i stawiam 1" itd., pisane przez jakieś Diablicaa, Niuniaa czy jakieś inne Margerity08, które łączy ze sobą to, że w ulubionych filmach mają filmy "Zmierzch" lub inne zmierzcho-podobne? Ciężko czasem przebrnąć przez to, żeby dotrzeć do jakiś sensownych opinii. Czy na filmwebie grasuje zorganizowana banda trolli? Czy może to jakieś pojedyncze trolle z multikontami? Czy też może faktycznie znudzone małolaty przejęły władzę nad portalem?

  • ner Nie rozumiesz o czym napisałem. Nikt nie stwierdza, że trzeba wystawiać Gwiezdnym wojnom 10/10, ale ocenianie 1/10 "bez oglądania" jednoznacznie wypacza ocenę. Zresztą tak samo jak wystawianie 10/10 bez oglądania.

  • Miku Jeśli o mnie chodzi i o gwiezdne wojny to w życiu ich nie widziałam i szczególnie mnie nie interesują. Acz zgadzam się z tym co napisał powyżej ( początkowy komentarz ) że bez obejrzenia nie warto wystawiać oceny. Dlatego mam też w planie zobaczyć dzisiaj tą część i wtedy się wypowiem .

  • Curewhite Zaczynanie od ostatniej części klasycznej trylogii nie jest najlepszym pomysłem ;)

  • Himiteshu ocenił(a) ten film na: 10

    Miku za dużo dzieci

  • Himiteshu przyganiał kocioł garnkowi
    :D

  • Himiteshu ocenił(a) ten film na: 10

    the_men_from_okinawa ???

  • TomaszO1983 ocenił(a) ten film na: 8

    Miku Ja od pewnego czasu nie daję ocen, uważam, że to jest niewymierne. Oceniane są filmy, zupełnie różne, z zupełnie różnych powodów. Dawałem filmom wysokie oceny z samej sympatii, bo uwielbiam SW, ale przecież zdaję sobie sprawę z różnych niedoskonałości i inni też tak robią. Innym filmom dawałem wysokie oceny, bo uważałem, że są dobre. Czas Apokalipsy to świetny film, z wieloma ciekawymi scenami itd, niezłą grą aktorską, ogólnie dobre kino. Poza tym niesie ze sobą jakiś bardziej skomplikowany przekaz, a np Nowa Nadzieja, to prosta baśń w kosmosie. Z tym, że Nową Nadzieję, oglądałem z osiem razy, a Czas Apokalipsy dwa, w tym drugi raz na raty. Dobra rozrywka jest po prostu bardziej przyswajalna.

    Druga sprawa, że przez oceny można właśnie sztucznie zaniżać lub zawyżać wartość danego filmu. I wychodzą takie właśnie sprawy, jak opisałeś.

    Trzecim problemem, jest to, że oceny rozleniwiają i nie można się do nich odnieść. Ktoś daje 1/10 i nie wymaga to argumentacji, albo 10/10 i podobnie. To jak z argumentem, mnie się ten film nie podobał, bo jest głupi. No, ale wtedy wymagamy rozwinięcia, albo nie dyskutujemy z taką opinią, bo każdy może film uważać za głupi, ale tu nie ma z czym dyskutować.

    Oczywiście ta konwencja się nie zmieni, bo ludzie lubią oceny, ale ja już na to nie zwracam uwagi. Szukam ewentualnie komentarzy, czy dobry czy zły, a najczęściej czytam opis filmu, patrzę na twórców, aktorów, gatunek, także jeśli jest opcja na budżet i zarobek filmu i wtedy decyduję czy oglądać. Te punkty już nic mi nie mówią. I cieszę się, że tak zacząłem robić, bo niektórych filmów może bym nie zobaczył.

  • TomaszO1983 Widzisz, a ja z kolei zauważyłem, że generalnie system oceniania też się sprawdza, przynajmniej w moim przypadku. Jak film ma ocenę poniżej 6.0 to w 90% przypadków mi się on nie spodoba. Jeśli ma powyżej 7,0 to jest duża szansa, że mi się spodoba. Widocznie mam bardzo przeciętny gust:) Oczywiście komentarze też są ważne, ale nie każdemu chce się je czytać a już tym bardziej pisać. Ot na przykład netflix proponuje ci jakiś film na wieczór, szybko wrzucasz tytuł na filmweb i patrzysz na ocenę. Jak ma 4,5 to nawet nie chce mi się przeglądać komentarzy, bo wiem, że to dziadostwo będzie. Prowadzi to do oczywistego wniosku, że trolli wrzucających 1 lub 10 "bez oglądania" nie ma na tyle dużo, żeby wypaczyć całkiem oceny filmów. Mam nadzieje, że tak pozostanie.

  • LenaEvaMad ocenił(a) ten film na: 9

    Miku Ale Gwiezdne wojny serio są słabe, ja w ogóle nie czaję czemu tak wiele ludzi je uwielbia...strasznie nudne, przewidywalne, dość płytkie - tylko to że są popkulturowym koanonem (i masa jest nawiażań do nich) i Carrie którą uwielbiam jako osobę ( chociaż w tej konkretnej części jej gra aktorska jest naprawdę dobra!) to ratuje je w moich oczach, co nie zmienia faktu że nie rozumiem tego,do tej pory raczej unikałam, teraz obejrzałam 7 część w kinie, potem 1 i teraz skończyłam starą trylogię i szczerze, chwilami już nawet nie dawałam rady oglądać...

  • LenaEvaMad To dlaczego oceniłaś film na 9/10?:)

  • LenaEvaMad ocenił(a) ten film na: 9

    Miku Bo kocham Carrie ! A było jej tam dużo...i sie w ogóle rozklejam na takich zakończeniach ...no i mam zwyczaj oceniać wysoko, żebym oceniła na 6 albo mniej musi mi się cos mega wybitnie nie podobać ;)

  • Scorpionico ocenił(a) ten film na: 10

    Miku Niestety przejęły, maja dużo czasu, w przeciwieństwie do pracującej starej gwardii

  • Miku A to nie jest po prostu — zmiana pokoleniowa?
    I ktoś przyzwyczajony do nowoczesnych CGI, szybkiej akcji itd. po prostu czuje zbyt wyraźny kontrast z filmami z lat '80?

    No na tej samej prostej zasadzie jak ja wiem co to jest mróz. Stałem na przystankach przy -18 stopniach, jeździłem z saperką w bagażniku, żeby odkopywać samochód...
    A dzisiaj, słyszałem w pracy jak jakaś dziunia...histeryzowała, że jest MRÓZ i ZIMA JUŻ PRZYSZŁA bo było 8 stopni :/

    Skoro to nowe pokolenie jest wychowane na nowoczesnych CGI, sposobie kręcenia filmów, ukazywania scen, prowadzenia dialogów...to normalne, że filmy z lat '80 są dla nich...parodią. To tak jak ja patrzę na Godzillę, gdzie chodzi gościu przebrany w gumowy strój i depcze zabawkowe czołgi :D