Rob Zombie nie zrobił nic by ten film przystosować do oczekiwań 2007.
Scenariusz przegadany i nic nie wnoszący do tematu...dialogi są strasznie nudne i do przediwdzenia i na dodatek częste - żadnej analizy psychologicznej nie ma jak to wiele osób mówi - ot proste - ciężka rodzina ale i tak zło tkwiło w nim od zawsze. Wiec może akcja? Akcja bez polotu i pomysłu.
Jedyne co Rob Zombie zrobił to przy każdej nagłej akcji pierdyknął mocne fanfary ze uszy wyrywało i dodał trzęsącą kamere z której nic nie wiedac oczywiscie. Zabijanie było nudne - ot wchodził i zabijał bez zastanowienia. Końcówka też w stylu "zabili go i uciekł".
Jedynie jakiś pomysł był z sufitem.
W takiej postaci remake totalnie nie ma sensu - dawno nie żałowałem pójscia do kina ale tym razem żałuje i odradzam - tylko dla hardcore fanów Mike Mayersa.