Po seansie towarzyszy mi duży smutek ba niedosyt. Wszystko to, co stanowiło o pięknie tej historii – powolne odkrywanie siebie, poznawanie własnych uczuć i zmaganie się z tożsamością – w formie filmu absolutnie się nie sprawdziło. Przez ograniczenia czasowe twórcy musieli drastycznie spłycić wątki, a wręcz okroić je do...
więcejBardzo boleję, ciężko mi było podczas oglądania przestać analizować skąd wzięła się decyzja o zmianie formatu, bo jako film to w ogóle nie działa... Nic mnie tu nie zainteresowało... .
Tak naprawdę wszyscy poza główną parą zostali wycięci, dostali po 2 min czasu ekranowego, a sam Nick i Charlie przeżywają zawirowania,...