5,9 7,9 tys. ocen
5,9 10 1 7906
4,7 3   krytyków
Hell Ride
powrót do forum filmu Hell Ride

ocenił(a) film na 2

Spodziewałem się pastiszu gangsterskiego kina drogi. A dostałem film który:
- Nie posiada ANI JEDNEGO normalnego dialogu (nie, serio, ten film naprawdę ma praktycznie 100% kretyńskich "EPIC" linii dialogowych).
- Został stworzony przez reżysera i scenarzystę, który gra główną postać film, a którego to postać jest naprawdę ŹLE skonstruowana (jeśli osoba, która pisała scenariusz do tego filmu napisała dla siebie samego jedną z najżałośniejszych postaci w historii kina, to może to dawać do myślenia).
- Absolutny brak fabuły (mix innych filmów z gatunku [gównianych filmów akcji z jedną gwiazdą] + naprawdę duża ilość kretyńskich scen i błędów w scenariuszu) ten człowiek chyba zrobił ten film tylko po to, żeby w końcu być postacią pierwszoplanową w jakimś filmie.
- Stanowczo za dużo gołych dup (rozumiem, że chciał tym przyciągnąć pewną część widowni, ale nie przewidział, że ci, którym nie podoba się sam film, są też tymi, którym przeszkadzają nadmiar golizny w filmie. Poza tym, filmy porno mają to do siebie, że przynajmniej jest jasno postawione czemu dana dziewczyna chce się ruszać w danym facetem, a tutaj nawet tego nie ma).

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
miryjur

No niestety, w swojej naiwności spodziewałem się, że to będzie udany film. Podobnie jak niektórzy na tym forum również nie dotrwałem do końca bo byłaby to zwykła strata czasu. I nie wiem, może ja jestem głupi, ale za diabła nie wiedziałem o co w tym filmie chodzi. Dla mnie nie miał on żadnego sensu, tu sobie jadą zarz ktoś ginie Vinnie Jones w ogóle wyśledził każdego kogo się dało w jakiś magiczny sposób...nie to zdecydowanie nie dla mnie a Tarntino powinien chyba oglądać filmy, które swoim nazwiskiem firmuje bo takie produkcje tylko mu szkodzą...
I jeszcze ta napalona babka... fajna, ładna, ale tak bezsensowna, zresztą jak cały film.

ocenił(a) film na 1
miryjur

Zgadzam się jak najbardziej ! Ten film to totalny gniot... szkoda na niego
czasu. Ten Bishop użył małego tricku, zapłacił Tarantino za nazwisko,
zatrudnił Madsena , Hoopera i Jonesa co mogło być mieszanką wybuchową ale z
takimi brakami dialogów i scenariusza dało kupę. 1/10