Podczas przejażdżki rowerowej osoba dostrzega dwoje ludzi czule obejmujących się. To uruchamia lawinę marzeń i wyobrażeń o najróżniejszych uściskach. Rozpoczyna się podróż przez rozmaite formy przytulania: pełne pocieszenia, współczucia i czułości, ale także mocne, miękkie, wybuchowe, grupowe czy te dla samego siebie. Pod koniec tej wędrówki rowerzysta czuje się bardzo samotny, ale czy naprawdę jest tak samotny, jak mu się wydaje?