(...) Pochodzący z Salem reżyser, choć wciąż zadziwia, kieruje się wyraźnym schematem koncepcyjnym. W jego filmach zło zarysowuje się jako nowotwór, na który nie ma lekarstwa. Na pytanie, dlaczego w ogóle istnieje, nie doszukamy się odpowiedzi. Te tropy znalazły swoje miejsce także w "Hush", którego antybohater - brutalny zabójca - nie wykazuje żadnych motywów działania. Bezsens sytuacji, w jakiej przyszło znaleźć się Maddie, porywiście napędza grozę filmu. (...) Flanagan może być z siebie dumny - jego cicha, niewystawna praca odbija się coraz głośniejszym echem wśród fanów kina.
hisnameisdeath . wordpress . com/2016/11/18/milczenie-jest-zlotem-hush-2016 (spacje!)