Podczas seansu "Incubus" czułem dziwną potęgę fabuły i pomysły. Mógłby to być naprawdę efektowny thriller, jednak twórcy wstawili za dużo dłużyzn, aktorzy niespecjalnie się starali(Reid zaczęła dobrze, a im dalej w "Incubusie" to jej rola przestawała błyszczeć). Muzyka była przeciętna, a akcja czasem zbyt rozwlekła. Przegadany film. Niestety nie ciekawił - można obejrzeć jedynie, gdy się nie ma nic innego do oglądania.
Nie pozostaje mi właściwie nic więcej do dodania. Miałem nadzieję obejrzeć całkiem przyzwoity horror, a obejrzałem nudny, przydługi thriller (nazwanie go horrorem to nieporozumienie). W sumie obejrzeć można, jak ktoś nie ma nowych, ciekawszych pozycji z gatunku. Jak dla mnie - szkoda prądu, który został zużyty podczas zdobywania filmu. Daję 5/10 za tekst "-ja w tych butach do lasu nie wejdę (...) Bo one kosztowały 500$". No ale horrorów (poważnych) nie powinno się chyba nagradzać za śmieszne teksty.
Tara Reid wypadła w miarę dobrze tylko dlatego, że reszta aktorów mówiła swoje dialogi, jakby pierwszy raz odczytywali je z kartki...Same kwestie były idiotyczne i sztuczne aż do bólu i w sumie ciężko było wydobyć z nich cos więcej, ale to co odstawili "aktorzy" to naprawdę już w "Klanie" Izabela Trojanowska jest bardziej autentyczna... Reid jest kiepską aktorką, ale ona chociaż starała się włożyć w swoją rolę jakieś uczucie...
Co do samego filmu to z pomysłu mógłaby powstać naprawde niezła produkcja, ale niestety jedynie "mogłaby" bo nie powstała...straszny gniot innymi słowy...
film dobry tylko że.... zeby nie uzyc wulgaryzmu - zepsuty. gra aktorska slaba ale pomysl na film fajny,