Poczekam sobie na wersje cam, która będzie lada moment po światowej premierze i potem go ocenię.
Film wydaje się być intrygujący z tego co można zobaczyć na trailerach, ale po ostatnim filmie Pana Nolana mam wielkie obawy, nie dopilnowana gra aktorska chociażby wątek śmierci Tali al Ghul w tym przypadku Marion Cotillard pozostawia wiele do życzenia oraz finalna walka Batmana z Banem co ciekawe gdybym odebrał sms i go przeczytał to z pewnością bym tą "epicką" konfrontację przeoczył, tą walkę można na spokojnie porównać z walką pomiędzy Goku vs Piccolo w Dragonball'u Ewolucji, miało być monumentalne zakończenie epickiej historii, a dostaliśmy kubeł zimnego wiadra. Jedynie Hans Zimmer trzymał poziom bo to dzięki jego muzyce, która nabierała tępa akcje filmu była zniosła.
Wracając do Interstellar to film wydaje się być zbyt futurystyczny, można to już pokrótce wywnioskować po kombinezonach astronautów nawet NASA takich nie ma, a tego nie cierpię i na 100% będzie odbywał się w "niedalekiej przyszłości" i to coś ten pałętający się "dwójnóg" przypominający niczym R2-D2 z Gwiezdnych Wojen zniesmaczył mnie jak to zobaczyłem, tak se bajeczka dla dzieci.
Szkoda, że tak szybko postawiłeś na nim krzyżyk.
Wspominając o twych uprzedzeniach do Interstellar... serio? Może jeszcze Władca Pierścieni jest za bardzo... nierealny?
No i ta wersja cam...
Tyś troll? Jakie zatem audiowizualne doświadczenia chcesz wynieść z seansu?
Moje zalecenie: Lepiej odpuść sobie ten film i nie męcz. Odtąd Nolanowie już dla ciebie nie istnieją.