Jak mogli niby się ze sobą porozumiewać? na taką nieskończoną odległość? to niemożliwe
przecież..... w kosmosie nie ma wszędzie nadajników, aby przesyłać dane na ziemie...... bo jak...
To jest nieźle porypane
to że w filmach sci-fi z reguły wszystko jest możliwe także nie szukałbym jakiegoś rozwiązania tej zagadki jak oni mogli niby się ze soba porozumiewać. W tym filmie jest znacznie więcej nieprawdopodobnych rzeczy niż ta.
Nie znaczy, że jest Scifi to trzeba patrzeć przez palce na wszystko, ma być realne jak najbardziej... czyli jak gdyby im wyrosły skrzydła to dla cb byłoby to normalne? hmm? bo to SciFi.....
tobie polecam to zrobić, może wtedy zrozumiesz ze filmy sci-fi to nie tylko filmy o ekspedycjach w kosmos....
Chłopie o czym ty chrzanisz? Wszystkich upominasz na tym forum, wyzywasz, a sam nie potrafisz myśleć. Czy na serio uważasz, że tunel czasoprzestrzenny, to coś możliwego? Filmem Scifi jest np. Prometeusz. Też się będziesz przyczepiał do niego, bo było coś co było niemożliwe? Albo w Piratach z Karaibów był ogromny stwór o nazwie Kraken. Też będziesz gadał, że to nie jest możliwe? Puknij się w łeb.
Ale z cb jest nieogar.. o ludzie... piszemy o realnych filmach, powaznych a nie jakis piratach z karaibów... eh...
Widzę, że nadal brniesz w swój idiotyzm. Nawet nie zrozumiałeś porównania. Debilem jesteś i tyle...
Porównanie dałem nie tylko z Piratami, ale też z Prometeuszem. Widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Takich nazywa się debilami. Ale do rzeczy. Jak czarna dziura i obce galaktyki mogą być dla Ciebie realistyczne? Z drzewa spadłeś?
Ten film ma ukazywac ten przebieg zdarzen... musieli cos wymysljc i wyszlo niezle z czarną dziurą...
Dobra, kończę z Tobą dyskusję. Nie masz kompletnie żadnych argumentów. Twoje wypociny są żałosne i pozbawione sensu. Tyle.
Jestes zalosny i sam nie potrafisz ze zrozumieniem czytac.. kurde
Prometeusz nie mial byc super nie wiadomo jak realistycznym filmem...
Interstellar własnie tak, próbuje byc jak najbardziej realistyczny.
Oba są nazywanie filmami Scifi. Tas samo jak Obcy,Avatar,Matrix,Park Jurajski. Dobra, a teraz pytanie: gdzie tam widzisz realizm?
I co z tego, ze scifi? Nie rozumiesz? Nolan pokazal nam w najbardziej realny sposob jakby taka podroz wyglądała.
Ty leszczu
Dobrze, ze pokazal, wiesz w ogole o czym piszesz? Napisalem ci, zebys nie porownywal do tego filmuvtych matrixow, avatarow i innych bullshitow, skoro one nie maja byc jak najbardziej realistyczne.
Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
Czy Mroczny Rycerz miał być realistyczny? Czy Incepcja rzeczywiście taka była? Zastanów się o czym ty gadasz...
napisz po polsku to może coś zrozumiem z tych twoich wypocin...idioto. Chyba już przeniosłeś swój mózg do ciała niebieskiego 2 metrowego stworka bo zanika ci umiejętność pisania...a może w ogóle jej nigdy nie posiadłeś.
Ręce opadają. Sci fi to nie baśń i nie fantasy i nie hrror. To fantazja naukowa oparta na przewidywaniach rozwoju nauki - to nie powinno być dowolne.
Właśnie, każdy myśli, że w SciFI można umieścić wszystko i będzie cacy się trzymać....
Ten motyw istnieje tylko po to, żeby podkreślić dramat bohaterów, zarówno tych na statku kosmicznym jak i tych na Ziemi. Idealnie pokazuje to scena w której po Cooper ogląda wiadomości od swojego syna i jak on się zmieniał wraz z kolejnymi latami. Doszukiwanie się sensu naukowego akurat w tej kwestii wydaje mi się być zupełnie nie potrzebne, bo nie to było celem. Film by bardzo stracił, gdyby wycięto ten motyw. Dlatego TAK, to nie ma sensu, ale jest kluczowym elementem w sposobie opowiadania historii.
Kto z kim się porozumiewał na nieskończoną odległość? Jakie nadajniki "wszędzie" przesyłające dane na Ziemie?
po 1. - odległość nie była nieskończona - ogromna ale skończona bo do określenia
po 2. - to przyszłość więc postęp technologiczny w zakresie komunikacji mógł nastąpić
po 3. - już dziś przecież próbniki wysyłają wiadomości z krańca Układu Słonecznego
po 4. - można założyć, że tunel którym się poruszali służył jako nadajnik ale już nie odbiornik co tłumaczy ich problemy z komunikacją
po 5. - na miejscu korzystali ze stacji
Ad 3 jest fajne - a ile trwa ten przesył?
Le Guin wymyśliła ansibla - przesył informacji z prędkością nadświetlną, ale nigdy nie wytłumaczyła jak to działa...;)
może to trochę tak, że twórca dzieła s-f chce być wynalazcą ale nie zawsze wie jak wyjaśnić swój twór?
fikcja naukowa to gatunek który może nawet tylko z nazwy pozwolić sobie na lekkie zakrzywienie rzeczywistości :)
Więc tachion wyszedł. A barman na to: takich jak ty nie obsługujemy! Wchodzi tachion do baru.
Voyager 1 (pol. Podróżnik 1) – bezzałogowa sonda kosmiczna NASA, wystrzelona 5 września 1977 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie. Na początku 2014 r. sondę dzieliła od Ziemi odległość około 127 au i była ona najdalszym i ciągle działającym obiektem wysłanym w przestrzeń kosmiczną przez człowieka. Sygnał wysłany przez sondę w kierunku anten Deep Space Network potrzebował ponad 17 godzin na przebycie tej drogi[1].
Odleglosc z Ziemi do Saturna to 10au.. 127au w 17 godzin. Czyli w filmie to pewnie bylo pare godzin (przez tunel obok Saturna)
Poza tym nie wiemy czy np wiadomość córki Coopera została do niego wysłane godzine wcześniej niż ją odebrał czy x lat. Nigdzie nie jest powiedziane, że akcja na ziemi i na statku/stacji jest pokazywana równolegle czasowo
jeśli idzie przez tunel to pewnie tak - muszę obejrzeć. A jak sobie tam radzili z polem grawitacyjnym czarnej dziury - to też jakoś wytłumaczyli?
Musieli być na odpowiedniej bezpiecznej odległości. Myślę, że T.A.R.S mógł to przekalkulować, tak samo jak momenty odpalania silników. Co do samego pomysłu http://pl.wikipedia.org/wiki/Asysta_grawitacyjna
a jeśli chodzi o błędy to mi rzuciło się w oczy, że z Ziemi potrzebowali całej rakiety, żeby ich wynieść w przestrzeń kosmiczną, a z planety która miała większą grawitacje (130%?) odleciał sobie sam ;)
Aby zaoszczędzić paliwa. W ten sposób po opuszczeniu Ziemi mieli 100% paliwa i nie zmarnowali na start :)
To akurat nie jest błąd. Załoga startowała z Ziemi w jednym z lądowników które były podpięte do Endurance. Powód dla którego użyli do tego dużej rakiety może być taki, że lądownik był załadowany do pełna dodatkowymi zapasami i paliwem do użycia na całym statku. W całym filmie są dziesiątki błędów a największe dotyczą zachowania w pobliżu czarnej dziury.
Jakby wytłumaczyła, to by nie było sci-fi, tylko rzeczywistość. Większość tłumaczeń w filmach sci-fi (jak działają podróże w czasie itp.) to brednie, bo mają znikome podstawy naukowe, więc może lepiej poprzestać na samym pomyśle takich urządzeń.
Jest w tym paradoks ;). Ale SF to nie rzeczywistość, jeno ekstrapolacja przyszłych jej stanów; masz rację, że fantaści w większości wypadków bredzą nieprzytomnie; a pisarzy klasy Lema czy Wattsa zdarzają się niezwykle rzadko, ale nie można postulować, by SF była li tylko bajędą, bo to zubaża ten typ litreratury i daje alibi jej twórcom.
Słyszałeś o teleportacji stanów kwantowych? Może służyć przesyłaniu informacji. Były już udane eksperymenty. Info jest przesyłane natychmiast
Gdyby mieli rozwiniętą teleportację stanów kwantowych, to i sama podróż wyglądałaby inaczej niż lecenie statkiem.