Rzadko który film ma ode mnię 9, ale Ishaqzaade w pełni na nią zasłużył. Począwszy od historii, która przypomina uwspółcześnioną indyjską "Romeo i Julia", z równie romantycznym zakończeniem. Co do gry aktorskiej, to nie spodziewałam się, że panna Chopra zagra tak dobrze (w Ladies VS Ricky Bahl nie miała zbyt wiele do pokazania). Pozytywnie się zaskoczyłam i mogę śmiało stwierdzić, że gra lepiej niż szanowna Priyanka. Co do Arjuna Kapoora to nie wiedziałam czego się od niego spodziewać, ale mnie nie zawiódł. Kiedy go pierwszy raz zobaczyłam to nie uważałam go za jakiegoś przystojniaka, ale na ekranie między głównymi bohaterami wytworzyła się taka chemia, że on wydał się najpiękniejszym facetem na ziemi. Znakomity debiut aktorski. Ode mnie zasłużone 9.