Grupa dzieci z biednej dzielnicy Warszawy opowiada o swoim życiu. Oryginalność stanowiska autora polega na udostępnieniu kamery samym młodocianym bohaterom. Ten zbiorowy autoportret szokuje naturalizmem i zmusza do zastanowienia nad przyszłoscią.
z cyklu wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy, przepraszamy, zaraz to zmienimy.. pomysł wart miliona dolarów, wykonanie - dziesięciu milionów oraz przynajmniej jednego telefonu (do najbliższej komendy powiatowej). okazuje się, że i my mieliśmy swoje Dzieciaki, ba! te nasze wcale nie ustępowały tym amerykańskim,...