Filmowo nie jest to może najlepsza produkcja, acz w tamtym czasie nigdy nie wiadomo na ile
zawdzięczamy to cenzurze. Temat był mocno drażliwy.
Obejrzłem go po ... 30 latach? Podróż sentymentalna, ale jednak myślę, że nieźle odzwierciedla
atmosferę towarzyszącą ówczesnym występom. Coś niecoś pamiętam ;-) Rarytasem...
Mimo ukochania "ejtisowej polskiej muzyki" film mnie niestety rozczarował. Nie jestem fachowcem, ale mam wrażenie, że "Koncert" został zmontowany po amatorsku. Jako ciekawostka tamtych czasów OK, ale niestety nic więcej.
z cyklu: na syjon, na syjon..
polisz woodstok rokowisko anno domini memento, gdyby tylko wykroić zeń, za koleją - tsa, maanam, easy rider, krzak, perfekt i republikę, czyli zostawić samą brygadę kryzys właściwie, byłoby dużo, dużo lepiej..
przy czym nie chodzi o to, iż owe falangi są tak słabe, chodzi o to, że...
widziałem trochę dokumentów muzycznych z czasów (i o czasach) PRLu, ale ten mi gdzieś umknął. A warto było odkryć. O ile dobór kapel i repertuaru dyskusyjny (nieuzasadniona przewaga TSA i zgiełkliwych wykonań, brak paru nieodżałowanych tuzów koncertowych polskiego rocka, z Dżemem na czele), a jakość dźwięku pozostawia...
więcej