Bardzo chciałam zobaczyć ten film, ale jak zobaczyłam, że w polskiej wersji znowu wtrynili Paszkowskiego i to do głównej roli, to aż mną otrzepało. Nic do niego nie mam, ale pojawia się we wszystkich dubbingach i jak go lubiłam, tak nie mogę już znieść jego głosu. Wojciech, darujże sobie chociaż na chwilę. Naprawdę. Ucieszę się, kiedy obejrzę jakiś nowy film, w którym nie podkładasz głosu. Mogliby wreszcie wrzucić do tych bajek nową, dubbingową krew, bo z tego, co widzę, to ciągle te same osoby: Paszkowski (na czele), potem Kunikowska(głosik ma piękny, ale ile można?), Anna Apostolakis (właściwie wszędzie) i cała stara kadra z dobranocek. Zatrudnijcie w końcu nowych ludzi!