Początek filmu niby się zapowiadał obiecująco myślałem że to będzie przyzwoity film akcji a jak się rozkręcił patrzę a tu same elementy Science Fiction niestety jestem zawiedziony jak by nie Jackie Chan to w życiu bym nie obejrzał tego filmu musiałem jakoś do trwać do końca daje 5/10
Inspektor Lin dostaje zadanie przetransportowania pewnego doktorka i jego biologicznej broni w bezpieczne miejsce, gdzie na drodze staje w szranki ze zlem. NIestety, w miedzyczasie umiera mu corka..
Jackie Chan to jedyny pozytywny aspekt tego filmu. Jak na niego to film bardzo brutalny :) Film się ciągnie jak flaki z olejem, ale na szczęście Jackie na końcu filmu oddaje nam całe serce.
włączyć to sobie bez dźwięku, zapomnieć o fabule (bo jej nie ma) i po prostu obejrzeć to sobie jako cyberpunk w kolorach tęczy. Chan przypomina mi tutaj wypranego Stallone'a z późnych filmów - poszarzały facet o zmęczonej twarzy, który próbuje wyciągnąć córkę z tarapatów.
Niezniszczalny dziadek :Jackie Chan 64 lata na karku i szaleje jak nastolatek ;) ...producenci robią sobie jaja ;) Wszystko zawdzięcza efektom których w filmie nie brakuje ! Koszmarny jest ten babol :Tess Haubrich ... Ogólnie dziecinada dla fanów filmów Sci-Fi ...Obejrzeć i zapomnieć ;)