Mary's Land. Ziemia Maryi

Mary's Land

2013 1 godz. 56 min.
7,0 2 201
ocen
7,0 10 2201
2 277
chce zobaczyć
{"rate":3.5,"count":2}
powrót do forum filmu Mary's Land. Ziemia Maryi
  • użytkownik usunięty

    Złaknionych czegoś na poziomie zachęcam do przejrzenia watykańskiej listy filmów

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Watyka%C5%84ska_lista_45_film%C...

    Czubków lepiej sobie darować.

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    Mnie też ten film się nie podoba. Ale to, że ktoś nie ma wyrobionego gustu i lubi oglądać takie filmy, nie oznacza od razu, że jest czubkiem. Obrażanie innych jest raczej mało chrześcijańskie.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    marek_misiak "Obrażanie innych jest raczej mało chrześcijańskie."


    "mówił im: "plemię żmijowe"

    "wy macie diabła za ojca"

    "idźcie precz ode mnie przeklęci"

    Przyznasz, że przy tym "czubek" to delikatne określenie.

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    Mówił tak do nich z uwagi na ich grzechy. Tymczasem Ty obrażasz innych za ich brak gustu. To jednak istotna różnica - przyznasz? :-)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    marek_misiak Ale robienie głupich filmów chyba też jest grzechem. Zwłaszcza głupich filmów religijnych, z powodu których potem "poganie bluźnią imieniu Boga" :-)

  • Tegalad ocenił(a) ten film na: 7

    A oglądałeś film?
    Jeśli nie, to Bóg zapłać za ocenę :)

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    Całe szczęście z tego co wiem głupota czy niedostatek talentu nie jest grzechem. Każdy z nas ma określony sposób przeżywania wiary. Mnie też irytuje, kiedy ktoś uzewnętrznia swój katolicyzm w żenujący sposób, a potem ja muszę się tłumaczyć, że nie każdy katolik słucha Radia Maryja i wyszukuje u dzieci z in vitro bruzdę dotykową... Ale niestety - mają prawo. Ja z kolei czytam Tygodnik Powszechny i organizuję wykłady z ciekawymi ludźmi - i też mam prawo.

  • marek_misiak Z tego co wiem, to głupota jest w pewnym sensie nawet cnotą. "Błogosławieni ubodzy w duchu" ;)

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    Varreth "Ubodzy w duchu" nie znaczy głupi - mnie bliższa jest tradycja wiary z silną podbudową intelektualną. Ale niektórym "błogosławieni ubodzy w duchu" myli się ze "słuchać będziecie, a nie zrozumiecie".

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    marek_misiak "głupota czy niedostatek talentu"

    To są dwie zupełnie różne rzeczy.

    A jeśli chodzi o głupotę...

    "Ps 74:22
    22. Powstań, o Boże, prowadź swoją sprawę; pamiętaj o zniewadze, którą co dnia wyrządza Ci głupiec."


    Prz 3:34-35
    34. On się naśmiewa z szyderców, a pokornym udziela swej łaski.
    35. Mądrzy dostąpią chwały, udziałem głupich jest hańba.

    Iz 32:5-6
    5. Nie będzie już głupi zwany szlachetnym, ani krętacz mieniony wielmożnym.
    6. Bo głupi wygłasza niedorzeczności i jego serce obmyśla nieprawość, żeby się dopuszczać bezbożności i głosić błędy o Panu

    Mr 7:21-22
    21. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,
    22. cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.

    Tak więc wydaje mi się, że Bóg głupoty raczej nie lubi :-)

    Zwróć zwłaszcza uwagę na ostatni cytat, gdzie głupota jest wymieniona obok kradzieży, zabójstwa, cudzołóstwa... czyli niewątpliwych grzechów.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    Nic z wymienionych cytatow nie wynika...

    Teraz trzeba by bylo przytoczyc co oznacza dla Boga glupota.. Co oznacza, ze glupota nie prowadzi do Boga? Co to znaczy ze z wnetrza pochodza te rzeczy?

    Moge stwierdzic, ze nazywanie tego filmu we wszystkim beznadziejnym w moim mniemaniu rowniez moze oznaczac glupote.. oglaszasz moim zdaniem niedorzecznosc.. Bog nienawidzi grzechu, ale nas grzesznikow kocha :D

    Czemu stwierdzasz, ze te objawienia pochodza od szatana?


    W kazdym razie chetnie przytocze inne cytaty z Biblii:

    Któż jak nasz Pan Bóg,
    co siedzibę ma w górze,
    6 co w dół spogląda
    na niebo i na ziemię?
    7 Podnosi nędzarza z prochu,
    a dźwiga z gnoju ubogiego3, (Ps 113,5-9) Nawet z gnoju nas podnosi, nie brzydzi sie :)


    (Mdr 11,23-26)

    23 Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy,
    i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.
    24 Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia,
    niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś,
    bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił.
    25 Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał?
    Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał?
    26 Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia!


    38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie14, ani co głębokie15, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (Rz 8,39)

    6 Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. (Rz,5,6)
    Bo nie lubi grzechow, ale jak widac umarl za nas KIEDY BYLISMY GRZESZNIKAMI :D

    18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
    (Mt 7,18-20)

    Medjugorje.. same dobre owoce... Jak zle drzewo moze wydac dobre owoce? Ile nawrocen, ile spowiedzi zycia, ile cudow przemiany serca i czynienia dobra?

    21 Kto bliźnim gardzi - ten grzeszy,
    szczęśliwy - kto z biednym współczuje (Prz 14,21) Moim zdaniem gardzisz rezyserem, ludzmi.. (w imie wiary?)

    22 Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, 23 łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa (Gal 5,22)

    Niestety z Twoich wypowiedzi nie czuje dobroci, pokoju, lagodnosci...

    Obronca Boga bez radosci, bez pokoju, uprzejmosci, dobroci i lagodnosci?

    3 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził20. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (Mt 5,43)

    Jesli nawet kogos uwazasz za "beznadziejnego", gdzie wypelnienie Boga polecenia? Milujcie waszych nieprzyjaciol? Jesli tak Ci zalezy na prawdzie, pomodl sie za wszystkich o poznanie prawdy.. w milosci..

    11 Taka bowiem jest wola Boża,
    którą objawiono nam od początku,
    abyśmy się wzajemnie miłowali. (1J ,3,11)

    W Jezusie Chrystusie jestes moim bratem, i zycze aby objawila nam sie prawda i abysmy byli w stanie odroznic dobro od zla i prawdziwie wzajemnie sie milowali.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 Jak rozumiem, miłujesz także Szatana? Pan Bóg chyba też go miłuje skoro

    "Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia,
    niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś,"

    A Szatana też naturalnie uczynił Bóg. Jest to jednak dziwne miłowanie, skoro dla tegoż Szatana przeznaczył wieczne męki w Piekle.

    Krótko mówiąc. Nie bardzo wiem, co znaczy w tym kontekście słowo "miłowanie", którego tak obficie używasz.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    Szkoda, ze nie rozumiesz. Jedynym moim przekazem byla milosc.

    21 Kto bliźnim gardzi - ten grzeszy,
    szczęśliwy - kto z biednym współczuje (Prz 14,21

    Niby walczysz o prawde, o Boga ale ze swojej strony zatracajac gdzies cos najwazniejszego.
    Po milosci wzajemnej moich uczniow poznacie..

    jednak na zadane pytania nie odpowiedziales, a zaczynasz nowy watek.. I WAZNY ELEMENT Bog stworzyl aniola, ktory sie zbuntowal, a to roznica jakoby Bog chcial azeby taki byl.. Wolna wola wybral..

    Pan Bog kocha wszystkich ludzi, ktorzy wg swiata moga byc najgorsi, Pan Bog kocha upadlego aniola, bo to Jego stworzenie. Nie kocha jednak jego czynow. Milosc Boga jest niepojeta.. A co to znaczy, ze Bog kocha? Nastepn
    e pytanie :)
    I co to znaczy, ze mamy kochac nieprzyjaciol? Kazdy ma rozne pojecie milosci, czesto skrzywione, wiec dyskusja moglaby trwac wiecznosc. Chetnie bym porozmawiala na zywo :)

    Jednak tutaj sensu dalszej rozmowy nie widze. Na priv mozemy porozmawiac o spotkaniu na zywo jesli masz ochote, nawet jesli mialoby to byc za pol roku.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 "Nie bardzo wiem, co znaczy w tym kontekście słowo "miłowanie", którego tak obficie używasz"

    To jeszcze raz tak krotko i wyraznie.

    -> W momencie kiedy czuje , ze gardzisz ludzmi ->"beznadziejna gra aktorska", "czubki" przekazuje, ze Bog nas kocha i ze wzywa nas do milosci, ktorej u Ciebie nie odkrywam.. <-

    Wczesniej zestawiles swoje slowa ze slowami Boga... ze tez uzywa mocnych slow.. JEDNAK JEST WIELKA ROZNICA -> Bog jest miloscia, Bog jest jedynym dobrem i On jest Jedyny przykladem pokory, cokolwiek mowi, mowi dla dobra czlowieka.. A Ty? Jaki autorytet masz aby tak mowic? Rowny Bogu? Czy jestes przekonany, ze mowisz to dla dobra drugiego czlowieka? Ze rzeczywiscie uwazasz ze drugi jest bratem i siostra i mowisz to w pelni milosci??

    Moj post to krzyk o milowanie, o pokoj, uprzejmosc, lagodnosc...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 "Niby walczysz o prawde"

    Skąd wiesz, że "niby" i na jakiej podstawie zarzucasz mi fałsz, miłosierna osobo?


    "A Ty? Jaki autorytet masz aby tak mowic? "

    Jak na razie rozmawiam z Tobą a nie z Bogiem, a Twój autorytet nie wydaje mi się większy od mojego.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    Hehe, nie zarzucam fałszu :) To Twoje zdanie, z którym sie nie zgadzam. Mam po prostu inne wyobrażenie walki o prawdę, dlatego "niby"

    Dziękuję, że nazywasz mnie milosierna osobą :D, Bog zna moje serce i Twoje i kocha nas :)
    Jeśli apeluje i proszę o miłość to nie ze względu bo ja jestem PRZYKLADEM miłości albo idealną osobą, tylko kieruje oczy na Boga.

    Szkoda tylko, że prośba o miłość tak mocno doskwiera Tobie że musiałeś aż ironicznie nazywać mnie milosierna osobą. :) Czy aż Trudno przyjąć zwykłą prośbę o miłość?

    I dalsze Twoje wypowiedzi potwierdzają mi, że totalnie moje wypowiedzi nie są rozumiane i są cały czas jakims odporem, obroną, atakiem. Mi się ta forma nie podoba, może znajdziesz rozmówcę na swoim poziomie

    Zaczęłam, bo mialam nadzieje na inną, bardziej konkretną rozmowę, trzymająca się jednego wątku a nie rozpoczynaniu wielu innych uciekająca od zadanych pytań.

    Pozdrawiam i życzę nawrócenia (tak samo jak i sobie :D)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 "uciekająca od zadanych pytań"

    No ale to przecież Ty nie odpowiedziałaś na moje proste i podstawowe pytanie o znaczenie słowa "miłowanie". Piszesz "miłość", "miłowanie" w prawie każdym zdaniu, ale co masz na myśli, napisać nie chcesz.

    Jedyny konkret to była uwaga, że na forum filmowym nie można napisać o beznadziejnej grze aktorskiej, że jest beznadziejna, bo to sprzeciwia się miłowaniu. Czyli co? Miłowanie to ma być jakiś landrynkowy fałsz? Mam wbrew faktom beznadziejny film nazywać "dobrym", tylko dlatego, że być może jego twórcy mieli dobre intencje? To jest fanatyzm, a nie żadne miłowanie.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    Przepiękne na niedziele drugie czytanie, Flp 2, 1-11

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 Chcesz powiedzieć, że reżyser tego gniota też "ogołocił samego siebie" i sam się poniżył tym filmem, żeby naśladować w ten sposób Chrystusa?

    Ryzykowna koncepcja.

  • magz9 ocenił(a) ten film na: 10

    Już wcześniej zakończyłam debatowanie.

    Interpretuj jak chcesz.

    Cytat piękny! W momencie kiedy kierujemy go do własnego serca ;)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 "Już wcześniej zakończyłam debatowanie."

    Skoro tak, to bardzo proszę o powstrzymanie się od jakichkolwiek dopisków,. Ktoś kto nie ma ochoty debatować, ale jednak dalej wrzuca jakieś teksty, to zwykły bezbożny troll :-)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    magz9 "Jednak tutaj sensu dalszej rozmowy nie widze"

    OK. Tylko po co w ogóle zaczynałaś?

  • agvis ocenił(a) ten film na: 9

    Szatan przez Ciebie przemawia. Wiesz o tym? Mówiąc tak, stajesz się jego narzędziem. A on wcale nie chce Twojego dobra, bo Cię nienawidzi, tak jak wszystkich dzieł Boga.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    agvis Otóż nie. Szatan jest ojcem kłamstwa i to Szatan Tobie wmawia kłamliwie, że beznadziejny film z beznadziejną reżyserią, beznadziejną grą aktorską i beznadziejnym scenariuszem, w dodatku reklamujący szatańskie pseudoobjawienia w Medjugorie, to wartościowy film.

    Napisałem to specjalnie w Twoim stylu i sposobie argumentacji, żeby dotarło. Dotarło?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Jeśli ktoś ma wątpliwości, o co chodzi w tej szopce w Medjugorie, niech obejrzy sobie na przykład taki krótki filmik.

    https://www.youtube.com/watch?v=S5LAKwix15U

  • Koleś jak nie doświadczyłeś miłości Bożej to lepiej nie pisz nic więcej bo coraz bardziej z tego co przeczytałem pogrążasz siebie i swoje chore poglądy :) Poza tym film ukazuje dzieło naszej Matki Maryi ---> która oręduje za Tobą w niebie a ty bezpodstawnie obrażasz dzieło osób którzy pod jej natchnieniem i z jej woli chcą bliżej ukazać światu , że zmierzają w otchłań .


    "No to przekonaj mnie, za co ten gniot może trafić za 25 lat na listę wybitnych filmów? Za znakomitą reżyserię? Powalający scenariusz? Świetną grę aktorską? Głębię lub świeżość przemyśleń?"

    Wstyd ! :)

    "Być może opamiętają Cię słowa które Matka Boża podyktowała Mirjanie :
    Mirjana zachęca nas byśmy wierzyli w dobro Boga, ale jednocześnie nie wykorzystywali tego. To jest czas łaski - mówi - potem nastąpi czas oczyszczenia dla świata, którego kulminacją będzie trzecia tajemnica ze znakiem widzialnym dla wszystkich i w ten sposób świat pozna, że Bóg istnieje; ale będzie za późno aby się nawrócić dla kogoś, kto tak długo zwlekał.

    Spotkanie z Bogiem będzie bardzo BOLESNE dla tych, którzy nie wykorzystali tych wydarzeń do swego nawrócenia; ale będzie wielką RADOŚCIĄ dla tych, którzy otworzyli się na Pana. "

  • Medugorje mała korekta:) : z jej woli chcą bliżej ukazać światu miłość Boża a jednocześnie okazać , że świat zmierza w otchłań:)

  • użytkownik usunięty

    Medugorje Nie jestem twoim "kolesiem" chamusiu.

    Co do Medjugorie, to widziałem filmy z tymi symulowanymi "widzeniami". Dziwię się jak można wierzyć w taką tandetę. Na szczęście, o ile wiem, KK w dalszym ciągu nie uznaje tej błazenady za objawienie. Co jest ona warta, najlepiej świadczą koleje życiowe różnych osób w nią zaangażowanych. Nie są to bynajmniej wzory życia świątobliwego...

  • Oficjalnego uznania objawień z Medjugorie nie ma i pewno długo jeszcze nie będzie. W Fatimie też szybko do tego nie doszło.

    Filmy to ja też widziałem. Pojedź tam, wtedy Twoje stwierdzenie będzie dla miało dla mnie przynajmniej jakieś podstawy wiarygodności. Póki co oceniasz coś czego nie dotknąłeś. Nie znam ani jednej osoby, która by pojechała do Medjugorie i po powrocie nie zaczęła się nawracać. To dosyć dziwne jak na ludzką lub szatańską iluzję. hihi ;)

    Co do osób jak to określiłeś zaangażowanych to mieszasz fakty. Kogo konkretnie masz na myśli człowieku? Widzących, którzy póki co mają się dobrze, czy księdza który sfiksował i ze swoją grupą odpłynął w niebyt? ;)

    Uogólnianie (tzn. wrzucanie wszystkich do jednego wora) nie świadczy zbyt dobrze ani o poziomie Twojej wiedzy, ani o Tobie samym.

  • użytkownik usunięty

    Mrok "Kogo konkretnie masz na myśli człowieku?"

    Choćby ojców Vlašicia i Vego, którzy byli opiekunami duchowymi "widzących", bardzo gorliwie opowiadali się za objawieniami, a skończyli na cudzołożeniu z zakonnicami.

    Na filmie, którego autentyczności nie kwestionuję, widzę tandetny teatrzyk, na który nabrać się może - bez obrazy - tylko ktoś bardzo naiwny.

    "Póki co oceniasz coś czego nie dotknąłeś"

    Błogosławieni, którzy nie widzieli, a mimo to nie dali się nabrać! :-)

  • >Choćby ojców Vlašicia i Vego, którzy byli opiekunami duchowymi "widzących", bardzo gorliwie opowiadali się za objawieniami,
    >a skończyli na cudzołożeniu z zakonnicami.

    Najwyraźniej nie przeczytałeś tego co napisałem powyżej. Ludzie o których piszesz nie mają znaczenia. Najmniejszego. Ten zarzut nie dotyczy widzących.

    >Błogosławieni, którzy nie widzieli, a mimo to nie dali się nabrać! :-)

    To jest nadinterpretacja cytatu z Pisma Św. Mowa w nim o tym co wydarzyło się 2000 lat temu, czego namacalnie sprawdzić nie możesz. Tu mówimy o wydarzeniach, które możesz zobaczyć na własne oczy.

    Z mojej strony koniec. Dobrego dnia.

  • użytkownik usunięty

    Mrok " Ludzie o których piszesz nie mają znaczenia. Najmniejszego"

    Dziwne, że w latach 80-tych, kiedy "widzenia" zostały rozreklamowane, mieli wielkie znaczenie i byli głównymi aktywistami w tym "dziele". Teraz wygodnie jest się do nich nie przyznawać i o nich nie pamiętać

    "Ten zarzut nie dotyczy widzących"

    Nie widzę żadnych specjalnych owoców duchowych w życiu widzących. Jakoś żadne z nich nie zdecydowało się na życie konsekrowane. Natomiast widzę wyczynianie min do kamery mające sugerować niebywałe doznania duchowe, co budzić może tylko politowanie

  • Mrok >Dziwne, że w latach 80-tych, kiedy "widzenia" zostały rozreklamowane, mieli wielkie znaczenie i byli głównymi
    >aktywistami w tym "dziele". Teraz wygodnie jest się do nich nie przyznawać i o nich nie pamiętać.

    Nie patrzysz przez pryzmat zdrowego osądu, tylko krytykanctwa. Z tego powodu dopatrujesz się u nich cech które zawsze były im obce. Można mieć wrażenie że jest się szalenie wiernym Bogu, a jednocześnie cierpieć na taką przypadłość. Nie mam pojęcia skąd to się u Ciebie bierze. Musisz zajrzeć w głąb swojego serca i sam sprawdzić.

    Żadne z nich (mówię o widzących) nigdy niczego nie reklamowało. To doświadczenie (mam na myśli popularność) było dla nich problematyczne, jak dla każdej spokojnej osoby znajdującej się w takiej sytuacji. Żadne z nich nie przywiązywało wagi do kamery. Jeśli by im na tym zależało to zrobiono by z nich okresowe super gwiazdy w mediach. Nic takiego się nie wydarzyło. Wywiady których udzielali nigdy nie były robione pod publiczkę. Zawsze było to dzielenie się osobisty doświadczeniem i słowem które mieli przekazać.

    >Nie widzę żadnych specjalnych owoców duchowych w życiu widzących.

    Mam wrażenie że jakby Matka Boża żyła w dzisiejszych czasach u Niej również takich owoców byś nie zobaczył i Ją również poddałbyś ostrej krytyce. Co do owoców, to ja widzę ogromne u absolutnie każdej osoby która tam pojechała. Nie spotkałem się wśród znajomych i znajomych moich znajomych z przypadkiem że ktoś tam pojechał i jego życie duchowe się nie odrodziło. Ludzie przyjeżdżają przemienieni z nadzieją w sercu że ich życie ulegnie zmianie i to się dzieje na naszych oczach.

    >Jakoś żadne z nich nie zdecydowało się na życie konsekrowane.

    Powołanie do życia konsekrowanego o niczym nie świadczy. To tylko jedna z możliwych dróg do nieba. Można wybrać takie powołanie i być jednocześnie diabłem wcielonym.

    >Natomiast widzę wyczynianie min do kamery mające sugerować niebywałe doznania duchowe, co budzić może tylko
    >politowanie

    Widzisz rzeczy których ja nie widzę. Dalsza dyskusja nie ma sensu.


  • użytkownik usunięty

    Mrok "Dalsza dyskusja nie ma sensu."

    OK. Ale po co wcześniej napisałeś taki długi post? Mogłeś od razu napisać tych pięć słów i oszczędzić mi czytania mnóstwa ogólników i nielogiczności.

    Jeśli Twój sposób dyskutowania to też "owoce Medjugorie" to bardzo marne są to owoce. Tak więc tylko utwierdziłeś mnie we wcześniejszych spostrzeżeniach.

  • >OK. Ale po co wcześniej napisałeś taki długi post?

    A Ty sam? Po co mi serwujesz te teksy?

    Nie zrozumiałeś tego co napisałem? Z ludźmi cierpiącymi na obsesję nie gadam. Teraz dociera? hihi ;)


  • użytkownik usunięty

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Twoją własnością w sieci są wyłącznie Twoje nudne wywody. :)

    Ja robię to co chcę, gdzie chcę i wtedy kiedy chcę. Tobie nie do tego.

  • użytkownik usunięty

    Mrok "Ja robię to co chcę, gdzie chcę i wtedy kiedy chcę"

    Typowa odpowiedź chama. Pewnie byś mi jeszcze na wycieraczkę narobił. Na tym przykładzie najlepiej widać, jak wyglądają te "owoce Medjugorie".

  • Nie potrafisz prowadzić wymiany poglądów w sposób kulturalny, więc zrobię wyjątek i odpowiem Ci w sposób dla Ciebie zrozumiały.

    Odgrywasz tutaj rolę wielkiego znawcy tematu, a z tego co piszesz dobitnie wynika że nie masz *bladego*, powtarzam bladego pojęcia o regułach rozeznawania duchów. Kłaniają się podstawy, czyli choćby Reguły rozeznawania Ignacego Loyoli. Jeśli się z nimi w końcu zapoznasz, dowiesz się że bardziej niepokojąca od uśmiechu skierowanego do kamery jest postawa człowieka, który w wszelkich przejawach zwykłej ludzkiej życzliwości dopatruję się wpływu diabła. KK oficjalnie nie wypowiedział się na temat Medjugorie, więc sprawa jest otwarta. Możesz mieć do tego i tych ludzi dystans, ale nic nie upoważnia Cię do oskarżania tych ich o współdziałanie z szatanem i to wylewania pomyj na na ich publiczny wizerunek. Jeśli coś jest ewidentnym przejawem braku kultury to właśnie taka postawa. Tym samym zanim zaczniesz oceniać innych przeczytaj jakie jadowite węże wyłażą z Twojej gęby i wyciągnij z tego wnioski.

    Zarzucasz innym (nie tylko mi) chamstwo, a za każdym razem Ty pierwszy zaczynasz znieważać innych. Przerastasz pod tym względem chyba wszystkich w tym wątku. Dla mnie osobiście jesteś typowym niedouczonym chamskim trollem, który cierpi na brak dowartościowania.

    bye-bye

  • użytkownik usunięty

    Mrok "Dla mnie osobiście jesteś typowym niedouczonym chamskim trollem, który cierpi na brak dowartościowania"

    Kolejne owoce Medjugorie?

    "bye-bye"

    "Reguła 12. Nieprzyjaciel zachowuje się jak kobieta, która ma słabe siły, ale mocne chęci. Właściwością kobiety jest, że kiedy podczas kłótni z jakimś mężczyzną ten się okaże być silnym, traci ducha i ratuje się ucieczką" [z reguł o rozeznawaniu duchów Ignacego Loyoli]

  • Medugorje http://m.youtube.com/watch?v=7qU31gAuQFY

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 7

    no cóż, oceniasz podług siebie, twoje prawo.
    daj czas temu filmowi, bo listę do której się odwołujesz stworzyli ludzie, a oni nie są nieomylni.
    najnowszy film z tej listy powstał 25 lat temu, poczekaj i sprawdź za kolejne dwadzieścia pięć lat, a może "Ziemia Maryi" też tam będzie.
    oceniaj samodzielnie, bo mam wrażenie to jest twój problem. i nie podpieraj się jakimiś posumowaniami.
    ja na tej liście umieściłbym też jeszcze inne filmy, ale rozumiem, dlaczego ich tam nie ma.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    pessoaa A może byś napisał choć jedno zdanie o filmie (bo rozumiem, że go bronisz), zamiast zdań o mnie, które (a) nie mają tu nic do rzeczy, (b) są wątpliwe z założenia, bo przecież mnie nie znasz i tylko "masz wrażenie".

    No to przekonaj mnie, za co ten gniot może trafić za 25 lat na listę wybitnych filmów? Za znakomitą reżyserię? Powalający scenariusz? Świetną grę aktorską? Głębię lub świeżość przemyśleń?

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 7

    Zacząłeś swój wpis od zasłaniania się watykańską listą filmów. Ja jej nie kwestionuję, bo jest tam wiele znakomitych filmów, ale też kilku brak. To po pierwsze primo, po drugie primo napisałeś: „czubków lepiej sobie darować” i też żadnych argumentów nie przytoczyłeś. Więc sam ustawiłeś siebie w pozycji uprzedzonego do filmu i osoby, której żadne argumenty nie przekonają.
    Nie muszę cię znać, aby po paru dalszych wpisach wyrobić sobie zdanie. Może nie do końca słuszne, twoim zdaniem.
    Pisanie „ten gniot” utwierdza mnie w przekonaniu, że argumenty nie są ci potrzebne i moja ocena ciebie była trafiona /sorry, ale takie jest moje zdanie/.
    W jednym się z tobą, z przykrością zgadzam, że film ani nie ma dobrej reżyserii, ani dobrego aktorstwa. Scenariusz to za duże słowo, może jakiś konspekt. Ale nie o to chodziło, część fabularna to forma wprowadzenia w temat, coś jak narrator. I tyle.
    Co do głębi to sprawa indywidualna i czas to zweryfikuje.
    Jedno jest bezsporne i to jest wartość niewątpliwa tego filmu, że on cię w taki czy inny sposób wytrącił z równowagi i nie dał ci spokoju. Ziarno zostało zasiane, a jaki będzie zbiór czas pokaże. I na koniec o wartości filmu decydują też walory nie tylko filmowe, które wymieniłeś. Film to też rozrywka, wzruszenie, motywacja do przemyśleń czy refleksja nad otaczającym nas światem / sorry, ale wyszło górnolotnie/.
    Znam wiele filmów, które gdy były wyświetlane nie spełniały wymienionych przez ciebie warunków, a teraz są klasyką czy jak to się mówi są „kultowe”, że wymienię tylko „Teoremat” Pasoliniego.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    pessoaa "W jednym się z tobą, z przykrością zgadzam, że film ani nie ma dobrej reżyserii, ani dobrego aktorstwa. Scenariusz to za duże słowo, może jakiś konspekt."

    To mi całkowicie wystarczy. Reszta Twojej wypowiedzi to jak dla mnie tylko poboczne dywagacje i gdybania.

    Nie będę też wchodził w bezsensowny spór językowy, czy film, który nie ma ani dobrej reżyserii, ani aktorstwa, ani scenariusza, wolno nazwać gniotem, czy też nie.

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    pessoaa Wahałbym się przed porównywaniem "Teorematu" z tym filmem - trochę jednak gdzie Rzym, a gdzie Krym. Naprawdę nie sądzę, by ten film był po tylu latach klasyką ambitnego kina. To, że oba filmy w momencie premiery nie są rozumiane, to trochę zbyt słabe podobieństwo.

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 7

    marek_misiak przywołując film Pasoliniego miałem na myśli tylko jedną sprawę, otóż w kontrowersyjnym "Teoremacie" trudno mówić o dobrej grze aktorskiej, scenariuszu czy dobrej reżyserii.
    to bardzo specyficzny film gdzie przekaz zdominował wszystko i pamiętam jak trudny był jego odbiór.
    widziałem ten film trzy razy i gdyby nie jego głębia, nie wiem czy miałby dzisiaj aż takie miejsce w historii kina. skądinąd zasłużone.
    nigdy nie napisałbym o nim "czubków lepiej sobie darować", bo jak się nie ma argumentów to lepiej skorzystać z nadarzającej się okazji i pomilczeć.

  • marek_misiak ocenił(a) ten film na: 7

    pessoaa Polemizowałbym - rola Terence'a Stampa jest naprawdę dobra. Ale to już kwestia moich odczuć - pod wieloma innymi względami np. film do mnie nie przemówił. A "Ziemia Maryi" będzie po prostu moim zdaniem kolejnym starannie zrobionym, ale artystycznie miałkim filmem chrześcijańskim. To, że oddziałuje duchowo, a jednocześnie czysto filmowo może być przez niektórych (np. mnie) widziana jako bardzo przeciętny film, w ogóle się nie kłóci.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    https://www.youtube.com/watch?v=-plIXjS2Bxc Czy taka piękna wypowiedź, bez kszty zła, może pochodzić od złego???? Gdyby robiła źle, gdyby kłamała z tymi objawieniami, nie wierze w to że Bóg dałby jej łaskę, tak pięknej mowy. Módlcie się za tych którzy nie poznali Matki Bożej.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    "Czy taka piękna wypowiedź, bez kszty zła, może pochodzić od złego????"

    A dlaczego nie? W jaki sposób zły miałby zwodzić dobrych ludzi?