opowiada o kolesiu w masce, który zabija i torturuje swe ofiary. Wyłapywaniem ofiar zajmują się dwie laski, które te tortury nagrywają. Cześć z tych tortur ukazana jest jako snuff z amatorskiej kamery.
co do samego filmu - jest głupi. Tyle tam absurdu a jedyne, co było dobre to sceny gore, chociaż tak właściwie to te sceny uratowały dwie ostatnie, ponieważ przez godzinę dużo w filmie się nie działo, a jak już była jakaś akcja, to nie pokazuwana dokładnie. Film trochę mi przypominał Augusta Undergrounda, tyle tylko, że ten drugi był obrzydliwszy i o wiele brutalniejszy i gorzej go się oglądało, bo kamerka cały czas latała.
Dziwię się tez, że film nie miał ani jednego głosu, skoro nie trudno go zdobyć. Film chyba tylko dla fanów gore, ale takich, którzy te lepsze produkcje już obejrzeli, i chwytają się na zakąski gore, ponieważ po skończonym seansie wiekszośc nie bedzie jednak usatysfakcjonowana...
Jestem po seansie i muszę powiedzieć że film nie przypadł mi do gustu, tak jak napisałeś powyżej jedyne co go ratuje to sceny gore z drugiej połowy.
Film może nietrudno zdobyć ale trudno jest się dowiedzieć o jego istnieniu. Z mojej strony 4/10...może jeżeli ten film nie byłby tak głupi dałbym więcej.
hmm widziałam jego August Underground i właściwie sama nie wiem,czy brać się za jakikolwiek film tego goście bo pomimo,że fanką horrorów jestem to chyba ten film to była moja granica jeżeli chodzi o obrzydliwość :P
zastanawia mnie,czy ten film również jest kręcony kamerką i ma podobne cechy do ww.