Niestety, ale byłem zbyt styrany wczoraj i chociaż film mi się podobał. Przy końcówce, kiedy
pojawiło się słoneczko polsatu, głowa padła i usnęła...
Szukam teraz wersji online, albo przynajmnij ostatnich minut.
Chciałbym dokończyć oglądanie.
Ktoś pomoże?
Z góry dziękuję! : )
Google nie pomogło, chociaż szukałem tylko kilkanaście minut.
Zakończenie było błahe, dziecinne i głupie.
Nie było konfrontacji z matką tego dziecka (Christopher?).
Ten grubas z dziwnym paluchem był nim?
Fajnie, ale czemu tak dziwnie wyglądał? Czemu miał takie wielkie zęby i tak wielki paluch?
Czemu wrócił dopiero po roku? ( przez bezsenność? )
Czemu jego podświadomość chciała oczyścić sumienie?
Jedne wielkie czemu, podsumowane głupią historyjką: "Pójdę do aresztu, ale zeznam później bo chcę iść spać... : I "
Rozumiem symbol: Oczyścił się z grzechu i wreszcie może spocząć i zasnąć... Tylko że on tylko powiedział co zrobił.
Nie ma dowodów, nie ma świadków. Jeszcze niedawno uznali go na tym posterunku za wariata.
EWENTUALNIE ten biały pokój był psychiatrykiem, ale co to wtedy ma do snu?
Nietypowe, ale wciąż głupie zakończenie filmu.
+ Od początku nie oceniłbym go wyżej niż 7.
"Ten grubas z dziwnym paluchem był nim?
Fajnie, ale czemu tak dziwnie wyglądał? Czemu miał takie wielkie zęby i tak wielki paluch?
Czemu wrócił dopiero po roku? ( przez bezsenność? )
Czemu jego podświadomość chciała oczyścić sumienie?"
moim zdaniem to było jego...powiedzmy alter ego - jego przeciwieństwo, poza tym zauważ, że ręka o której wspomniałeś wyglądała tak samo jak tego robotnika, któremu przez Reznika obcięło rękę (chodzi mi o zdjęcia, które pokazali Reznikowi na rozmowie w biurze w jego fabryce)
Druga sprawa - dlaczego wrócił po roku - myślę, ze to było spowodowane tym, ze jego stan z dnia na dzień się pogarszał - utrata wagi, bezsenność, stres w pracy, dlatego uważam, ze twórcy filmu pokazali całą sytuację z perspektywy roku, żeby uwydatnić kondycję zarówno psychiczną jak i fizyczną Reznika.
Bo to było jego alter ego, a mianowicie ON z przed roku.
Sceny z przeszłości pokazywały idealnie tą samą posturę.
Ale skąd kur*a tą paskudną twarz z zębiskami i dziwnym paluchem wzięli..?
Ośmieszają się... Film byłby o niebo lepszy, jakby zmienili aktora grającego alter-ego, dali porządne, dołujące i uczące zakończenie, oraz jakby nie owijali za bardzo w bawełnę już na samym początku.
Wątek się stworzył mimo wszystko - a tytułem jego jest: "Dlaczego 5 na 10?"
To dobra ocena! Film był średni, czyli miał tyle samo dobrych co i złych stron.
Zapraszam do oględzin mojego profilu. Średnia wszystkich to jakieś 5,5 : )
Według mnie ten "grubas" był jego superego. Pojawił się tak późno bo bohater chciał wyprzeć ze swojej świadomości to co zrobił, stąd bezsenność a jej konsekwencją skrajne wychudzenie. Myślę, że to nie jego podświadomość chciała oczyścić sumienie bo to właśnie jego sumienie sprawiło, że był w takim stanie, jego podświadomość tylko zmaterializowała to sumienie.
Co do tego aresztu to dobrze napisałaś/łeś, wybacz nie wiem jakiej jesteś płci, jest to swojego rodzaju oczyszczenie. Przyznał się, zamknęli go raczej nie w psychiatryku a w więziennej celi, to wystarczyło aby w końcu mógł zasnąć bo się przyznał do swojego czynu na policji, ale przede wszystkim przed samym sobą i z pewnością poniesie karę.
To takie tylko moje skromne zdanie. Pozdrawiam.
No, najbardziej naiwne było to, że od razu zamknęli go w celi. Tak poza tym chyba jeżeli człowiek przychodzi, jest poturbowany i wychudzony, to normalnie najpierw skierowaliby go do szpitala...
Ale gdyby dali alter ego podobne do niego, to przecież idąc analogicznie do twoich zastrzeżeń, oceniłbyś film niżej, bo byłoby oczywistością od samego początku, że to jest on. A tak to wyglądał inaczej niż "pierwowzór", żeby się widz domyślił później dopiero, że to jego sumienie.
A pytanie z oczyszczeniem, to jasne - uczynił coś, co przekroczyło jego możliwości, miał poczucie winy, które zepchnął i mu to ciążyło - stąd ta cała psychotyczna akcja.
Chodziło mi o to, że ten zębuś... no.... przypominał mi jakiegoś królika Bugsa i Elmera razem wziętych.
Zamiest niego widziałbym tam blondyna, bruneta, wysokiego, czy nieskiego, a nawet kobietę.
To nieistotne, czy byłby podobny czy nie! Ważne, aby się nie wyróżniał...