Dag Kaszlikowski, fizyk i filmowiec, proponuje krótki, zmysłowy esej o percepcji. W centrum stawia naukową ideę tzw. mózgu Boltzmanna, która zakłada, że człowiek może być tylko chwilową fluktuacją cząstek, złudzeniem wyłonionym z chaosu konającego wszechświata. Obraz polskiego twórcy działającego w Singapurze zaciera granice między tym, co wydaje się pewne, a tym, co chwiejne. Rzeczywistości nie da się uchwycić.