Misiaczek

Teddy Bear

2012 1 godz. 32 min.
6,7 7 322
oceny
6,7 10 7322
4 180
chce zobaczyć
{"rate":6.5,"count":4}
powrót do forum filmu Misiaczek
  • Widzę po komentarzach, że niektórzy chyba nie do końca zrozumieli pewną kwestię w tym
    filmie. Matka gł. bohatera po prostu panicznie bała się go stracić. Zapewne gdy urodził się
    Dennis (lub gdy tylko zaszła ona w ciążę), porzucił ją mąż, a Dennis był jedyną osobą, która przy niej
    była. Kochała go i przekazała jemu na prawdę dobre wartości (wrażliwość, szczerość,
    szacunek). Wychowała go na porządnego faceta. Jednak z wiekiem poprzestawiało jej się w
    głowie i zapomniała o tym, że Dennis jest już dorosły. Jemu też ciężko było się przestawić.

    W każdym razie dążę do tego, że jego matka nie była kobietą, która zabraniała mu
    czegokolwiek. Przecież swobodnie mógł chodzić do kina, czy uprawiać sport, który kocha.
    Szanowała to i nie miała nic przeciwko. Już na początku filmu widać, że ona po prostu
    panicznie boi się, że Dennis nie wróci do domu (ktoś go zabije / będzie miał wypadek /
    ucieknie). A ona by tego nie zniosła. Co za tym idzie, sądzę, że nie miała nic przeciwko
    tatuażom. Nie była staroświecką wariatką, tylko kobietą, której trochę poprzestawiało się w
    głowie, ale mimo to, nadal kochała swojego syna (na swój sposób). Widać to również w
    momencie, kiedy żegna się z Dennisem, gdy ten wyprowadza się. Jest jej smutno, ale nie
    obraża się na niego, nie wyrzuca go z domu. Sądzę, że gdy emocje jej opadną, na pewno
    spotka się w trójkę (z Dennisem i jego kobietą). Zobaczy, że na prawdę się kochają i uszanuje
    to. Sam fakt, że Dennis wyprowadził się kilkanaście kilometrów dalej, nie znaczy, że nie będzie
    jej odwiedzał.

    Podsumowując - matce chodziło tylko o to, aby nie stracić syna i aby zawsze przy niej był i jej
    nigdy nie opuścił. Jednak nie była osobą, która miałaby czegokolwiek zabraniać swojemu
    synowi (oczywiście mówimy tu o dozwolonych rzeczach). W przeciwnym razie trzymałaby go
    cały czas pod kluczem i nie wypuszczała z domu nawet na moment.

  • slawmm Wszystko co napisałeś to prawda, ale sam napisałeś przecież, że matce się coś w głowie poprzestawiało. No i o to właśnie chodzi, o to przestawienie w głowie. Przecież ona go kochała wręcz erotycznie, namiętnie - to nie było normalne. Dla niej jego spotykanie się z jakąkolwiek kobietą (randki musiał zatajać) było traktowane jak zdrada. Nie wiem, czy tak się martwiła, by jemu się nic nie stało - ona raczej się martwiła, że on ją zdradzi z inną kobietą, a gdy on sam wyjechał, to nawet się nie odezwała, nie odbierała telefonów, zachowywała się jak zdradzona i sfochowana panna. Zresztą chłop sam sobie winien, że nie zachowywał w relacjach z matką zdrowego dystansu. Jakieś buziaki... Ona nawet przy nim sikała, jakby była jego laską.

  • koraarok ocenił(a) ten film na: 7

    Wolfgang1984 Dlatego prawdopodobnie Dennis był tak chorobliwie nieśmiały. Myślę, że dominująca i osaczająca go postać matki sprawiła, że bał się kobiet. Oczywiście, że matka nie była normalna, podświadomie traktowała syna jak swojego mężczyznę. Jej zachowanie nie ma nic wspólnego z troską o syna i zamartwianiem się o niego. Gdyby naprawdę się o niego troszczyła, to powinna się martwić, że syn ma 40 lat i nie ułożył sobie życia.