kreacja Day-Lewisa jest wielka, to on jest motorem napędowym tego filmu, to nie ulega wątpliwości; sam film jest również świetny, skromnie zrealizowany, a jednak to wystarczyło, by pokazać świetną, wręcz nieprawdopodobną historię Moja ocena: 8/10
I ze względu na skromność oceniam tylko aż na 7/10 "Moją lewą stopę".