Il ragazzo invisibile

recenzje Redakcji

(1)
  • W czerpaniu satysfakcji z seansu "Niewidzialnego..." niespecjalnie przeszkadza fakt, że na polskich ekranach oglądamy go ponad trzy lata po światowej premierze. Upływ czasu udaje się zamaskować głównie za sprawą charakteryzującego twórców wyczucia filmowej formy. W "Niewidzialnym..." od pierwszych scen przykuwa uwagę świetnie sfotografowane miasto Triest oraz wpadający w ucho soundtrack, z nieśmiertelnym "Clintem Eastwoodem" w wykonaniu Gorillaz na czele. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 80%
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię