Niewątpliwie miłośnicy pięknych ujęć mogli podziwiać ich OCEAN, ponieważ ilość mogła z powodzeniem wystarczyć do filmu reklamowego o urodzie Hawajów [tudzież innych miejsc tropikalnych]. Koneserzy muzyki rodem z tych klimatów nie otrzymali co prawda jej OCEANU, ale na pewno znacznie więcej niż miłośnicy innych gatunków [film nie z tyvh, w których muzyka nieistotna]gdyż tamtej było 0[słownie -zero]. Ja jestem na tak dla jedego i drugiego, ale...nie w thrillerach! Zresztą - "Ocean strachu" thrillerem nie był. Walka z własnymi słabościami? stanięcie oko w oko z własną niemocą wobec żywiołu?Przerywniki, które miały pokazać, że podczas gdy Oni wlczą, wokół toczy się normalne życie? Niestety - nie. Jedyne co udało się reżyserowi to małżeńska kłótnia [odwieczne pranie brudów]. Zdecydowanie za te pieniądze warto się wybrać choćby na "Iniemamocnych"...Większa akcja, a i dla tych, co lubią analizować psychikę postaci, też coś się znajdzie.