Mimo tego, ze film wydaje sie dosc realistyczny jest strasznie monotonny i zawiewa nuda. Rezyser staral sie nakrecic film oparty na faktach i nie chcial nic wyolbrzymiac, ale widocznie trafil na kiepski temat.
A ja się nie zgodze... Choć rzeczywiście film to nie arcydzieło kinematografii, użycie w tym przypadku kamery amatorskiej opłaciło się. Oglądając "Ocean Strachu" poczułem większą dawke adrenaliny niż w przypadku jakiegoś wysokobudżetowego filmu akcji. A poza tym ludzie...wreszcie coś innego...chyba tego własnie nam potrzeba! Pomimo paru wad oceniam ten jakże pesymistyczny film na plus... Pozdro!
Faktem jest ze uzycie kamery cyfrowej sprawia ze film staje sie bardziej realny. Ale gdzie ten tytulowy strach, ktory ma wywolywac film? Nie wiem, w ktorym momencie poczules ta dawke adrenaliny, bo wg mnie takich momentow w filmie brakuje.
Cóż...może stwierdzenie z dawką adrenaliny rzeczywiście było przesadzone. Po prostu w chwilach kiedy zagrożenie (przykładowo rekiny) dosłownie ocierało się o głównych bohaterów dało się odczuć napięcie. Nie wiem...może to po prostu zależy od widza i jego reakcji na dany film. Nie ma co powodów do sporu...
Film był po prostu realistyczny,brakowało w nim między innymi bzdurnych zagrożen i naciaganych faktów co okazało sie jego zaletą a nie wadą.