... że aż piękne. Muzyka momentami wprost zachwyca, szczególnie pierwsza wspólna (a tym samym z końca filmu). W głosie głównego bohatera się zakochałam. Może szczęśliwe zakończenie, ale na koniec i łza popłynęła. No pięknie było...
ta piosenka to moja ulubiona oni chyba dostali za nia nawet Oscara cos mi sie tak wydaje. Jak zobaczylam napisy to nie moglam uwierzyc ze to koniec chialam jeszcze i jeszcze. I mimo ze film moglby sie wydawac kolejna tania komedia romantyczna to jednak mial w sobie jakis taki magiczny klimat gdyby sie tak nie skonczyl to nie bylby taki niepowtarzalny taki poprostu swoj