Samet zaprasza bliskich przyjaciół do swojego domu, aby uczcić awans na stanowisko dyrektora generalnego. Tuż przed wejściem do środka, jak zwykle karmiąc bezdomne koty, zauważa że kobieta mieszkająca na parterze się rozbiera. Kobieta również go widzi, a Samet w panice ucieka.
Wydarzenie to prowadzi jednak do oskarżenia o podglądactwo kogoś innego: dozorcy budynku. Żona Sameta, Zeynep, omawiając sprawę z przyjaciółmi i uparcie broni dozorcy. Gdy odkrywa, że prawdziwym winowajcą jest jej mąż staje przed poważnym dylematem.