Film tak potwornie, ale to potwornie zły, że aż ... piekielnie dobry!!! Uczta dla fana kina klasy B: chore
efekty specjalne, drewniane aktorstwo, latające rybo-mutanty, golizna, wymioty, kiepskie żarty,
fatalny dubbing, kiczowata muzyka a'la syntezator, po prostu świetna zabawa. Fajna scena, jak
podczas seksu chłopak się mutuje i wypada mu gałka oczna, którą połyka leżąca dziewczyna, a
następnie ją wypluwa. Albo jak rozwalają laboratorium i jedna z ryb wpada do maszynki do mięsa,
która automatycznie ją... zmieliła. (tak wogóle co robiła tam maszynka do mięsa?). Coś
niesamowitego, ciężko to opisać. Polecam, choćby z czystej ciekawości. To trzeba zobaczyć. 10/10