film "wisi" na sympatii do De Niro I Michelle Pfeiffer i gagach o różnicach kulturowych między Europą (Francją) , a Stanami.Brak zrównoważenia między komediowymi "masakrami" robionymi przez bohatera, a zagrożeniem powstałym poprzez śledzących go kumpli-mafiosów.Do obejrzenia, chociaż minus za brak pomysłu na film takiego speca od masówki jak Besson