Jeśli ekranizuje gry to niech chociaż się na nich wzoruje a nie tylko bierze tytuł i bohaterów. Seria POSTAL to przecież gry brutalne jak cholera. Owszem i w niej można było znaleźć trochę komizmu. W grze Koleś to żądny krwi psychol, a w filmie zwykły bezrobotny obywatel.
Własnie skończyłem oglądać ten film i na moje oko albo nie grałeś w
Postala albo nieuważnie oglądałeś ekranizacje. Odniesień jest na serio
sporo. I w grze koleś nie był psycholem a tylko zwykłym bezrobotnym
obywatelem który ma baaaaardzo zły dzień. Zagraj w drugą część gierki i
może dojrzysz co trzeba:P Grałem w nią ładnych pare lat temu ale jednak
widać na podstawie czego powstał ten film.
Owszem grałem w Postal 2. I owszem w filmie występuje kilka nawiązań do gry, np.przyczepa kempingowa, zabawka Krotchy itp. Bardziej chodzi mi o samą postać Kolesia. Może psychol to zbyt mocne określenie. Jest jak(gdzieś wyczytałem) Clint Eastwood. Próbuje załatwiać swoje sprawy, ale wszyscy wchodzą mu w drogę. Twórcy gry chcieli przedstawić głównego bohatera jako ciemnego typa któremu zło maluje się na twarzy. W grze to od nas zależy jak będzie postępował Koleś: Czy będzie zabijał pierwszą lepszą osobę czy też będzie zabijał jeśli będzie musiał. Ale przez fanów gry został on zapamiętany jako morderca i tym powinien wzorować się reżyser.
dziwne, ja głównie tylko złe postacie zabijałem - talibów, księży, + różnych atakujących oszołomów. no chyba że miałem ochotę strzelić masakrę. sklep szczególnie zapamiętałem, z tymi talibami. poza tym zaletą był cięty humor - choćby zdobycie autografu gwiazdy-karła :D. ten humor(choć inaczej dawkowany - wujek dave był tylko w piątek, więc nie odegrał znaczącej roli - choć przebijanie się przez policję do domku sekty było dobre. w filmie zaś jedna z ważniejszych ról.....) a jeśli idzie o brak brutalności filmu? mniej jest jej w sensie flaków, ale za to mocniejsza - choćby masakra dzieciaków....