Ale pomysł i wykonanie nie są wcale beznadziejne. Nie nudziłem się, jest w tym fajny przekaz, a Ormaniec umiał jakoś przytrzymać przy ekranie. Mogą być z niego ludzie :)
Oczywiście najprawdopodobniej wszyscy udają. Gdyby nad całością czuwał jakiś dobry rzemieślnik to pewnie wszystko by było i widać i słychać.