rewelacyjny film; mimo upływu 50 lat wciąż zachwyca; nie przepadam zbytnio za filmami czarno-białymi, ale tu dodawał on niesamowitego klimatu; kultowe sceny, dobra gra aktorska (szczególnie rola Normana) i do tego genialne zakończenie
Moja ocena: 9/10
... teraz się już takich filmów nie kręci
Perkins zagrał po mistrzowsku, ostatnia scena i spojrzenie aktora na długo zapada w pamięci.
klimatyczny, zachwycający, nieprzewidywalny